Xmas - kalendarz adwentowy od Pure Beauty
Grudzień minął zdecydowanie za szybko, a wraz z nim codzienny rytuał otwierania kolejnych okienek kalendarza adwentowego Kalendarz Pure Beauty Xmas jest już oficjalnie za nami, dlatego dziś chciałabym zebrać wszystko w jednym miejscu i pokazać Wam całą jego zawartość, bez tajemnic i niedomówień. To moment na podsumowanie 24 dni pełnych kosmetycznych niespodzianek, emocji i małych przyjemności, które towarzyszyły mi przez cały adwent. Zobaczcie co znalazło się w kalendarzu i od razu Wam zdradzę, że zdecydowanie było warto - to najlepszy moim zdaniem kalendarz na rynku.
W pierwszym okienku kalendarza trafił się nawilżający krem antyoksydacyjny na dzień SPF 30 od Clochee kosmetyk, który doskonale znam i do którego wracam z ogromną przyjemnością. To jeden z tych produktów, które od razu dają poczucie komfortu i bezpieczeństwa dla skóry, zwłaszcza w porannej pielęgnacji. Świetnie nawilża, wygładza i wzmacnia barierę ochronną dzięki ceramidom, a jednocześnie zapewnia solidną ochronę przeciwsłoneczną. Bardzo lubię jego lekką, ale odżywczą formułę, która dobrze współpracuje z makijażem. Zdecydowanie super start kalendarza i dowód na to, że ochrona SPF może być przyjemna i skuteczna jednocześnie. Dodatkowo z kodem Clochee45 macie rabar 45% na całą ofertę marki Clochee do 15.02.2026 r. - rabat nie łączy się z innymi promocjami na stronie sklepu www.cloche.com. Nie dotyczy zestawów.
Max Factor Glow Framer w odcieniu 10 Sand to bardzo przyjemny tint brązujący, który pozwala w szybki i prosty sposób podkreślić rysy twarzy. Ma ultralekką formułę, która łatwo się blenduje i naturalnie wtapia w skórę, bez plam i ostrych linii. Delikatnie mieniące się drobinki dodają cerze zdrowego, subtelnego blasku, a efekt wygląda świeżo i lekko. Świetnie sprawdza się zarówno do konturowania, jak i rozświetlania – solo lub na makijaż. To kosmetyk typu „nakładasz i gotowe”, idealny na co dzień, gdy zależy mi na szybkim, naturalnym efekcie.

W kolejnym okienku czekała esencja tonizująca Sensibiomé, czyli kosmetyk mocno skupiony na wsparciu mikrobiomu skóry. Jej delikatna, bezwonna formuła z prebiotykami, postbiotykami i biofermentami pięknie odświeża, koi i przywraca skórze prawidłowe pH. Bardzo podoba mi się to, że świetnie przygotowuje cerę na dalsze etapy pielęgnacji, bez uczucia ściągnięcia czy podrażnienia. To idealny wybór dla skóry wrażliwej, reaktywnej i wymagającej równowagi. Lekka, naturalna i przemyślana esencja, która doskonale wpisuje się w codzienną rutynę pielęgnacyjną.

Szóste okienko przyniosło pierwszy kosmetyk do makijażu w tym kalendarzu – paletę cieni LAMEL Cosmetics 16 Shades of Burgundy. To bardzo spójna kolorystycznie paleta, która pozwala tworzyć zarówno delikatne makijaże dzienne, jak i bardziej wyraziste, wieczorowe looki. Odcienie burgundu, maty, satyny i błyski pięknie się ze sobą łączą i dają ogromne pole do eksperymentów. Podoba mi się jej uniwersalność i to, że kolory można swobodnie blendować. Świetny wybór na start makijażowej części kalendarza.


Krem do rąk Soap&Friends z masłem shea, pitają i opuncją to produkt, który naprawdę daje ulgę przesuszonej i napiętej skórze dłoni. Ma bogatą, odżywczą formułę, która działa jak opatrunek, a przy tym szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Wzbogacenie o ekstrakt z pitai i olej z opuncji figowej wspiera regenerację, nawilża i działa antyoksydacyjnie, a pantenol dodatkowo koi. Zapach jest nietuzinkowy, owocowo-kwiatowy, z wyczuwalną świeżością, co sprawia, że używanie kremu to też mała przyjemność dla zmysłów. To bardzo fajny produkt do codziennej pielęgnacji dłoni, zwłaszcza jeśli często czujesz suchość lub potrzebujesz szybkiego ratunku dla skóry.


Neo Make Up olejek do ust z kolorem 03 Fresh Peach to produkt, który łączy w sobie komfort olejku i efekt intensywnej pomadki. Ma lekką, płynną konsystencję, ale daje pełne krycie i piękny, brzoskwiniowy odcień. Usta wyglądają na nawilżone i wypielęgnowane dzięki niacynamidowi oraz hialuronianowi sodu, a jednocześnie zyskują efekt winylowego blasku, który utrzymuje się długo po wyschnięciu. Olejek świetnie dopasowuje się do ruchu ust, więc nosi się go bardzo wygodnie. To idealny wybór, jeśli lubisz delikatny kolor, połysk i uczucie komfortu przez cały dzień.


W kolejnym okienku czekały dwa produkty Natur Planet, które tworzą piękny duet do pielęgnacji i relaksu. Olejek myjący pomarańczowy to delikatny produkt do demakijażu na bazie naturalnych olejów, który skutecznie zmywa makijaż, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Ma przyjemny, świeży zapach pomarańczy i sprawdzi się na skórze normalnej, mieszanej i suchej. Do kompletu dołączony był olej do masażu Zmysłowy Dotyk, który łączy olej makadamia i słodkich migdałów z aromatycznymi olejkami eterycznymi. Świetnie nawilża i odżywia ciało, a zapach pomarańczy, copaiby i bergamotki wprowadza w relaksujący, intymny nastrój. To bardzo przyjemny zestaw, jeśli lubisz rytuały pielęgnacyjne, które działają zarówno na skórę, jak i na zmysły.

Rimmel Tint do ust i policzków Pink Sublime 200 to produkt, który daje bardzo świeży i soczysty efekt, idealny na szybki, lekki makijaż. Ma galaretkową, sprężystą formułę, która jest przyjemna w aplikacji i daje uczucie chłodzenia. Kolor jest intensywny, ale jednocześnie naturalny, a dzięki niacynamidowi dodatkowo nawilża skórę ust i policzków. To kosmetyk typu 2w1, który świetnie sprawdza się, gdy chcemy szybko dodać twarzy energii i zdrowego blasku. Dodatkowo jego zapach jest owocowo-słodki, co sprawia, że używanie go to mała przyjemność.

Vichy Capital Soleil krem matujący SPF50+ to produkt, który łączy silną ochronę przeciwsłoneczną z pielęgnacją przeciwstarzeniową. Dzięki niacynamidowi i kwasowi hialuronowemu wspiera barierę skóry, nawilża i pomaga wygładzać zmarszczki, a jednocześnie daje naturalne, matowe wykończenie. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, co jest dużym plusem przy mojej cerze mieszanej i tłustej. Formuła jest hipoalergiczna i testowana dermatologicznie, więc sprawdzi się też na skórze wrażliwej. To bardzo solidna propozycja na co dzień, gdy zależy nam na ochronie przed UV i jednoczesnym wsparciu elastyczności skóry.

Serum regenerujące przeciwzmarszczkowe Evree z linii New Skin Mystic Rose to idealny kosmetyk na noc, gdy skóra potrzebuje naprawy po stresie, smogu i ekspozycji na słońce. Dzięki połączeniu niacynamidu, witaminy C i hydrolatu z róży intensywnie nawilża, łagodzi podrażnienia i wspiera regenerację. Regularne stosowanie pomaga wyrównać koloryt, zwiększyć jędrność oraz zmniejszyć widoczność zmarszczek. Składnik Cica (Centella Asiatica) dodatkowo wzmacnia barierę ochronną skóry i wspiera syntezę kolagenu. To serum, które działa jak zastrzyk odbudowy, pomagając skórze odzyskać zdrowy, promienny wygląd.


Claresa Kremowo-pudrowa paleta do konturowania 02 Sun Tropez to idealne rozwiązanie dla osób, które lubią naturalny, muśnięty słońcem efekt. W jednej palecie znajdziesz dwa bronzery – kremowy i prasowany, które świetnie się ze sobą łączą i dają płynne, subtelne przejścia. Dzięki temu konturowanie jest precyzyjne, a jednocześnie łatwe do stopniowania intensywności. Formuła ma jedwabistą teksturę, dobrze się blenduje i nie rozpuszcza podkładu, co gwarantuje trwałość przez cały dzień. Eleganckie, kompaktowe opakowanie z dodatkową osłonką na część kremową sprawia, że paleta jest wygodna i higieniczna w użyciu, świetna zarówno do domu, jak i w podróży.

Na koniec mogę powiedzieć jedno: taki kalendarz adwentowy to prawdziwa skarbnica małych, ale wartościowych odkryć. Najbardziej cenię w nim to, że każdy dzień przynosi coś, co realnie poprawia komfort codziennej pielęgnacji – od oczyszczania, przez nawilżenie, aż po ochronę przeciwsłoneczną i pielęgnację włosów. Najważniejsze jest jednak to, że produkty, które trafiły do mnie, nie tylko dobrze działają, ale też sprawiają przyjemność w użyciu, mają przyjemne konsystencje, ładnie się wchłaniają i naprawdę zostawiają skórę oraz włosy w lepszej kondycji. Dla mnie największą wartością jest to, że po kilku tygodniach stosowania czuję realną różnicę w nawilżeniu, gładkości i ogólnym zdrowym wyglądzie skóry.

Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.