Nature Queen hydrolat z gorzkiej pomarańczy neroli
Pielęgnacja oparta na hydrolatach towarzyszy mi od lat i chętnie do niej wracam, szczególnie wtedy, gdy skóra po prostu potrzebuje ukojenia i równowagi. Lubię kosmetyki proste w składzie, wielofunkcyjne i takie, które mogę wpasować w codzienną rutynę bez kombinowania. Jednym z produktów, który ostatnio towarzyszył mi przez dłuższy czas, jest Nature Queen hydrolat z gorzkiej pomarańczy neroli i z powodzeniem zastępuje tonik do twarzy.
Hydrolat zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 100 ml, co od razu działa na jego korzyść. Szkło kojarzy mi się z jakością i dobrą ochroną formuły, a do tego jest po prostu estetyczne. Butelka wyposażona została w atomizer, który rozpyla bardzo drobną, równomierną mgiełkę. Dzięki temu aplikacja bezpośrednio na twarz jest szybka, wygodna i przyjemna. Producent rekomenduje stosowanie hydrolatu przy pomocy płatka kosmetycznego, jednak ja wybieram atomizer.
Ten kosmetyk nie pachnie tutaj typowo cytrusowo. Nie jest to świeża, soczysta pomarańcza, jakiej można by się spodziewać. Zapach jest bardziej złożony, wyczuwalna jest gorzka pomarańczy i delikatna nuta ziołowa. Aromat jest naturalny, nienachalny i bardzo szybko ulatnia się ze skóry. W cieplejsze dni hydrolat sprawdzał się wręcz idealnie jako mgiełka co ciała, daje uczucie lekkiego chłodu, odświeżenia i ukojenia.
Sam hydrolat ma klarowną, wodnistą konsystencję, charakterystyczną dla tego typu kosmetyków. Nie pozostawia żadnej lepkości ani filmu, dzięki czemu bardzo dobrze sprawdza się jako pierwszy krok pielęgnacyjny po oczyszczaniu. Stosowałam go głównie jako tonik ,zarówno rano, jak i wieczorem – a także w ciągu dnia, gdy skóra potrzebowała odświeżenia. Hydrolat szybko się wchłaniał i przygotowywał cerę na kolejne etapy pielęgnacji.
Skład produktu jest maksymalnie prosty, co w tym przypadku uważam za dużą zaletę. INCI to tylko jeden składnik: Citrus Aurantium Amara Flower Distillate, czyli destylat z kwiatów gorzkiej pomarańczy. Brak alkoholu, konserwantów i zbędnych dodatków sprawia, że skóra reaguje na ten hydrolat bardzo spokojnie. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że cera szybciej się regeneruje i znacznie lepiej znosi zmiany temperatur czy intensywniejsze oczyszczanie.
Najważniejsze są jednak efekty, jakie zaobserwowałam po dłuższym czasie używania. Przede wszystkim hydrolat bardzo dobrze odświeża skórę, przywraca komfort i równowagę. Skóra po jego użyciu wygląda na bardziej świeżą i wypoczętą. Zauważyłam również wyraźne zmniejszenie zaczerwienień, szczególnie w okolicach policzków. Cera stała się spokojniejsza, mniej reaktywna i bardziej jednolita kolorystycznie. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie też działanie regulujące. Przy systematycznym stosowaniu hydrolatu skóra zaczęła się wolniej przetłuszczać w ciągu dnia, a jednocześnie nie miałam uczucia ściągnięcia. Pory wydawały się mniej widoczne, a powierzchnia skóry bardziej gładka. Hydrolat delikatnie normalizuje wydzielanie sebum, co przy mojej mieszanej cerze, jest bardzo ważne. Produkt pomagał szybciej wyciszyć drobne stany zapalne i przywrócić komfort.
- jeden składnik INCI,
- szybkie wchłanianie,
- redukcja zaczerwienień,
- ukojenie skóry,,
- normalizacja sebum,
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.