Rose Stories lipcowa edycja pudełka z kosmetykami Pure Beauty
Każda nowa edycja pudełka Pure Beauty wywołuje u mnie ogromną ciekawość, ale muszę przyznać, że ROSE STORIES od pierwszej chwili zrobiła na mnie wyjątkowe wrażenie. To box, który idealnie wpisuje się w klimat początku lata – pełen kobiecej energii, subtelnych inspiracji i kosmetyków zachęcających do znalezienia chwili tylko dla siebie. W tym okresie szczególnie lubię otaczać się produktami, które uprzyjemniają codzienną pielęgnację i pozwalają jeszcze bardziej cieszyć się ciepłymi, słonecznymi dniami. Jeśli jesteście ciekawi, jakie kosmetyczne perełki skrywa najnowsza edycja ROSE STORIES, koniecznie zostańcie ze mną. Pokażę Wam całą zawartość pudełka i opowiem o każdym produkcie.
Pierwszym kosmetykiem, który znalazłam w pudełku, jest mleczko pod prysznic Ziaja Satin Glow. Bardzo lubię testować produkty do codziennej pielęgnacji, bo to właśnie po nie sięgam najczęściej i szybko mogę ocenić, czy rzeczywiście umilają codzienny prysznic. Mleczko ma przyjemną, kremową konsystencję, delikatnie oczyszcza skórę i pozostawia ją miękką oraz gładką. W składzie znajdziemy między innymi ekstrakt z płatków róży oraz roślinną glicerynę, które pomagają zadbać o odpowiedni poziom nawilżenia. Dodatkowym atutem jest subtelny efekt glow oraz elegancki, kwiatowy zapach, który sprawia, że zwykła pielęgnacja staje się znacznie przyjemniejsza.
Kolejnym kosmetykiem, który znalazłam w pudełku, jest chłodzący balsam po opalaniu Dermedic. Latem szczególnie doceniam produkty, które nie tylko pielęgnują skórę, ale również przynoszą jej natychmiastową ulgę po ekspozycji na słońce. Ten balsam ma lekką formułę, która szybko się wchłania i pozostawia skórę przyjemnie miękką oraz wygładzoną, bez uczucia lepkości. Zawarty w nim kompleks ColdSystem Molecule zapewnia przyjemne uczucie chłodzenia, a dodatkowe składniki, takie jak woda termalna, olej migdałowy, alantoina i gliceryna, pomagają ukoić oraz nawilżyć skórę. To kosmetyk, po który chętnie sięgnę szczególnie w ciepłe dni, kiedy skóra potrzebuje dodatkowej dawki komfortu i regeneracji po opalaniu.
Po kosmetykach do pielęgnacji ciała przyszedł czas na produkt przeznaczony do codziennego rytuału oczyszczania twarzy. W pudełku Rose Stories znalazłam żel do mycia twarzy Dermoskin Expert Micro Purifying marki Biotaniqe. Już sama jego konsystencja sprawia, że aplikacja jest bardzo przyjemna, a w kontakcie z wodą kosmetyk zamienia się w delikatną mikropiankę, która dokładnie, ale łagodnie oczyszcza skórę. W jego formule znajdziemy między innymi botaniczny wyciąg z orchidei, który pomaga wygładzić i zmiękczyć naskórek, a także wspiera naturalną ochronę skóry. Bardzo podoba mi się również świeży, wodny zapach z nutami białych kwiatów, który sprawia, że zwykłe mycie twarzy staje się bardziej odprężającym elementem pielęgnacji. To wegański kosmetyk, który dobrze wpisuje się w potrzeby skóry wymagającej delikatnego, ale skutecznego oczyszczania.
W mojej kosmetycznej kolekcji zawsze znajdzie się miejsce na dobry płyn micelarny, dlatego z ciekawością sięgnęłam po Brzozowy płyn micelarny Sylveco. To produkt przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry, który ma za zadanie skutecznie usuwać makijaż, zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum, jednocześnie pozostając delikatnym dla skóry. W jego formule znajdziemy między innymi ekstrakt z liści brzozy i aloes, które pomagają zadbać o odpowiedni poziom nawilżenia oraz zapewniają uczucie komfortu po demakijażu. Dodatkowo panthenol, alantoina i proteiny owsa wspierają ukojenie skóry, co szczególnie docenią osoby z cerą wrażliwą i wymagającą delikatnej pielęgnacji. Po użyciu skóra pozostaje świeża, miękka i przyjemna w dotyku, bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia.
Po produktach do oczyszczania przyszedł czas na kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie słonecznych dni. W pudełku znalazłam trzy miniatury kremu ochronnego Dermedic Sunbrella Age Defense SPF 50+, które świetnie sprawdzą się podczas wakacyjnych wyjazdów czy weekendowych wypadów. Lekka, wodna konsystencja sprawia, że krem szybko się wchłania, nie obciąża skóry i doskonale sprawdza się jako baza pod makijaż. Oprócz bardzo wysokiej ochrony przed promieniowaniem UVA, UVB, światłem widzialnym i podczerwienią, formuła została wzbogacona o składniki o działaniu przeciwstarzeniowym i antyoksydacyjnym, które pomagają zadbać o jędrność skóry oraz chronią ją przed powstawaniem przebarwień.
Kolejnym produktem, który świetnie wpisuje się w wakacyjny klimat tego pudełka, jest saszetka rozświetlającego peelingu do twarzy Veoli Botanica Glass Skin Power Peel. Taka jednorazowa pojemność to doskonała okazja, aby przetestować kosmetyk przed zakupem pełnowymiarowego opakowania, a przy okazji bez problemu zabrać go w podróż. Formuła oparta na 10% kwasie mlekowym delikatnie złuszcza martwy naskórek, a dodatek kwasu traneksamowego pomaga wyrównać koloryt i dodać cerze naturalnego blasku. Całość uzupełnia ektoina, która wspiera nawilżenie i chroni skórę przed utratą wody. Jestem bardzo ciekawa efektu "glass skin", bo uwielbiam kosmetyki, które sprawiają, że skóra wygląda zdrowo, świeżo i promiennie.

W pudełku nie zabrakło również czegoś dla włosów, a pierwszy z tych produktów to saszetka maski Novex Brazilian Keratin. Takie miniaturowe opakowania bardzo lubię zabierać ze sobą na wyjazdy, ponieważ nie zajmują wiele miejsca, a jednocześnie pozwalają zapewnić włosom intensywną pielęgnację. Maska została stworzona z myślą o włosach suchych i zniszczonych, a jej głównym składnikiem jest keratyna, która pomaga odbudować strukturę włosów i poprawić ich kondycję. Producent obiecuje większą miękkość, wygładzenie, blask oraz ograniczenie puszenia i elektryzowania się pasm. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się na moich włosach, które szczególnie latem potrzebują dodatkowej dawki regeneracji.

Drugim produktem do włosów jest serum Bioelixire, które akurat bardzo dobrze znam i z przyjemnością do niego wracam. To jeden z tych kosmetyków, które świetnie sprawdzają się na co dzień, a dzięki niewielkiej pojemności bez problemu można wrzucić go do kosmetyczki przed wyjazdem. Serum doskonale wygładza końcówki, ogranicza puszenie i dodaje włosom pięknego blasku, nie obciążając ich. Dodatkowo zawarte w formule olejki, ceramidy oraz witamina E pomagają odżywić włosy i chronią je przed wysoką temperaturą oraz promieniowaniem UV, co jest szczególnie ważne latem.

Po kosmetykach pielęgnacyjnych przyszedł czas na odrobinę koloru, która idealnie dopełnia letni klimat całego pudełka. W boxie znalazłam lakier hybrydowy PB Nails w odcieniu Nymph i muszę przyznać, że tak bardzo przypadł mi do gustu, że od razu wylądował na moich paznokciach. To przepiękny, subtelny kolor balansujący pomiędzy delikatnym fioletem, różem i liliowym odcieniem, który pięknie prezentuje się w te letnie dni. Lakier ma bardzo dobre krycie i wygodnie się aplikuje dzięki średnio gęstej konsystencji, co pozwala uzyskać estetyczny manicure bez smug. Jestem pewna, że ten odcień będzie jednym z moich ulubieńców tego lata i będę po niego sięgać jeszcze niejeden raz.

Kolejnym kolorowym akcentem w pudełku Rose Stories jest błyszczyk do ust Golden Rose w odcieniu 205. Przyznam, że latem chętnie sięgam po produkty do ust z błyszczącym wykończeniem, bo potrafią w kilka sekund odświeżyć cały makijaż i nadać mu lekkości. Ten błyszczyk zachwyca intensywnym połyskiem na ustach. Formuła wzbogacona o kwas hialuronowy, masło awokado i witaminę E pomaga zadbać o ich nawilżenie i wygładzenie, a składniki odpowiedzialne za efekt optycznego powiększenia sprawiają, że usta wyglądają na bardziej pełne i podkreślone. Dodatkowym ciekawym elementem jest delikatne uczucie mrowienia po aplikacji, które daje efekt świeżości i pięknie podkreśla wakacyjny charakter tego kosmetyku.

Wśród kolorowych kosmetyków znalazła się również maskara Venita Trendy Color 3w1 w odcieniu 37 Szmaragdowa Zieleń. To produkt, który zdecydowanie wyróżnia się na tle klasycznych kosmetyków i zachęca do odrobiny kreatywności w makijażu. Możemy wykorzystać ją na kilka sposobów – do podkreślenia włosów, brwi lub rzęs, tworząc efektowny akcent dopasowany do okazji i własnego stylu. Intensywny, szmaragdowy odcień świetnie wpisuje się w letnie trendy i będzie ciekawym dodatkiem podczas festiwali, wakacyjnych imprez czy wieczornych wyjść. Doceniam również to, że kolor można łatwo zmyć, dzięki czemu możemy bez obaw eksperymentować i bawić się swoim wyglądem.

Następnym kosmetykiem, który idealnie pasuje do letnich makijaży, jest kremowy bronzer Veoli Botanica Time To Bronze. Latem bardzo lubię sięgać po produkty, które pozwalają szybko nadać cerze świeży, wypoczęty wygląd, a bronzer zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych kosmetyków do tego celu. Kremowa formuła tego produktu łatwo rozprowadza się na skórze i ładnie wtapia, dzięki czemu można stopniować intensywność efektu – od delikatnego ocieplenia twarzy po mocniejsze podkreślenie konturów. Podoba mi się również matowe wykończenie, które wygląda naturalnie i nie daje efektu przesadnego makijażu. Dodatkowo w składzie znajdziemy witaminę C, witaminę E oraz roślinny kolagen, które sprawiają, że kosmetyk łączy makijaż z elementem pielęgnacji.

Kolejną letnią propozycją jest mgiełka do ciała Jacques Battini Stardust, która łączy w sobie piękny zapach oraz efekt subtelnego rozświetlenia skóry. Tego typu produkty szczególnie lubię latem, kiedy cięższe perfumy często zastępuję lżejszymi, bardziej świeżymi kompozycjami, które można aplikować w ciągu dnia. Mgiełka zachwyca owocowo-kwiatowym aromatem z wyczuwalnymi nutami truskawki, jaśminu, maliny oraz słodkiego toffee, dzięki czemu zapach jest kobiecy, lekko słodki i bardzo wakacyjny. Dodatkowym atutem są delikatne drobinki, które pięknie odbijają światło i nadają skórze efekt subtelnego blasku. To kosmetyk idealny na letnie wieczory, wyjazdy czy chwile, kiedy chcemy szybko dodać sobie odrobiny wakacyjnego klimatu.

Edycja Rose Storiec zdecydowanie zachwyciła mnie swoim letnim charakterem i różnorodnością. W tym pudełku znalazłam zarówno kosmetyki do codziennej pielęgnacji, produkty, które zadbają o skórę i włosy podczas wakacyjnych wyjazdów, jak i kolorowe propozycje zachęcające do zabawy makijażem. Bardzo podoba mi się połączenie praktycznych kosmetyków z tymi bardziej wyjątkowymi, które pozwalają wprowadzić odrobinę przyjemności do codziennych rytuałów. Całość idealnie wpisuje się w klimat lata – jest kobieco, świeżo, lekko i z nutą rozpieszczania. To edycja, która sprawiła mi wiele radości podczas odkrywania zawartości i z pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.