Beauty Box by Oriflame
Latem moja pielęgnacja skóry często wygląda nieco inaczej niż w pozostałych porach roku. Z jednej strony zależy mi na dokładnym oczyszczaniu, ponieważ wysokie temperatury, pot i sebum mogą sprawiać, że skóra szybciej się przetłuszcza, z drugiej natomiast nie chcę rezygnować z intensywnego nawilżania i odżywiania. Właśnie dlatego lubię rutyny, które łączą kilka dobrze dobranych kroków i jednocześnie nie są przesadnie skomplikowane. Tym razem przygotowałam swoją letnią pielęgnację z kosmetykami Oriflame, zaczynając od oczyszczania, przez nawilżanie i odżywianie, aż po pielęgnację ust i oczywiście ulubiony letni zapach. Taka rutyna pozwala mi zadbać o świeży, promienny wygląd skóry, a przy okazji jest po prostu przyjemnym elementem codziennego rytuału.
Pierwszym krokiem jest glinkowa maseczka oczyszczająca do twarzy Optimals. Sięgam po nią, kiedy moja skóra potrzebuje dokładniejszego oczyszczenia i odświeżenia. Maseczka pomaga oczyścić cerę, zmniejszyć widoczność porów oraz ograniczyć nadmiar sebum, a jednocześnie nie daje mi nieprzyjemnego uczucia mocnego przesuszenia. W jej składzie znajdziemy m.in. kaolin, kwas salicylowy oraz węgiel aktywny, czyli składniki, które dobrze sprawdzają się w pielęgnacji skóry wymagającej oczyszczenia. To dla mnie idealny pierwszy etap, ponieważ po nim skóra jest przygotowana na kolejne kosmetyki.
Na tak przygotowaną twarz aplikuję mgiełkę do twarzy Wellosophy Nawilżenie i Energia. Jest to bardzo przyjemny krok, szczególnie w cieplejsze dni, kiedy lubię szybko odświeżyć skórę i zapewnić jej dodatkową porcję nawilżenia. Mgiełka ma lekką formułę, dlatego dobrze sprawdza się również wtedy, kiedy nie chcę nakładać na twarz zbyt wielu ciężkich produktów, bo jest odpowiednia także dla cery wrażliwej, a jej formuła jest wegańska. Można stosować ją również na makijaż, co jest dużym plusem latem.
Kolejnym etapem jest serum intensywnie nawilżające NovAge+ ProCeuticals 24h. To właśnie na tym kroku najbardziej zależy mi wtedy, kiedy chcę utrzymać skórę dobrze nawilżoną i uzyskać efekt bardziej wygładzonej, promiennej cery. Serum zawiera kwas poliglutaminowy, który jest aż czterokrotnie skuteczniejszy w utrzymywaniu nawilżenia niż kwas hialuronowy. Jego zadaniem jest zapewnienie skórze intensywnego nawilżenia przez 24 godziny, a także redukcja widoczności drobnych zmarszczek i poprawa blasku cery. To kosmetyk, po który szczególnie chętnie sięgam w letniej pielęgnacji, ponieważ odpowiednie nawilżenie jest dla mnie podstawą zdrowo wyglądającej skóry.
Następnie sięgam po intensywnie odżywcze kapsułki do twarzy NovAge+. Są niewielkie, ale kryją w sobie skoncentrowaną porcję pielęgnacji. W ich składzie znajduje się sześć cennych roślinnych olejków, których zadaniem jest nawilżanie, odżywianie, wygładzanie i rozświetlanie skóry. Ten krok bardzo dobrze uzupełnia serum – najpierw dostarczam skórze intensywnego nawilżenia, a następnie dodatkowo ją odżywiam. Po zastosowaniu skóra jest przyjemnie miękka i wygładzona, a cała pielęgnacja staje się bardziej kompleksowa.
Nie zapominam również o ustach, dlatego kolejnym kosmetykiem jest balsam do ust THE ONE Heart&Hue Nude Devotion. To połączenie pielęgnacyjnego balsamu z subtelnym kolorem, dzięki czemu usta wyglądają świeżo i naturalnie. W formule znalazło się masło murumuru, olejek ze słodkich migdałów oraz witamina E, które pomagają zadbać o ich odpowiednie nawilżenie. Dodatkowym atutem jest SPF 10. Lubię takie produkty szczególnie latem, ponieważ nie muszę wybierać pomiędzy pielęgnacją a delikatnym podkreśleniem ust.
Całą rutynę dopełniam wodą perfumowaną Oriflame x Givaudan Top Scent Tropic Thunder. To zdecydowanie najbardziej wakacyjny element całego zestawu. Zapach jest owocowy, soczysty i tropikalny, a mnie bardzo mocno kojarzy się z pina coladą, słońcem i letnim wypoczynkiem. Jest to niszowa, kolekcjonerska kompozycja stworzona przez perfumiarzy Givaudan, w której znalazł się odważny koktajl owocowych akordów. Wystarczy kilka psiknięć, aby pielęgnacyjny rytuał zamienić w prawdziwie wakacyjne doświadczenie.
Takie piękne pudełka z kosmetykami to oczywiście Pure Beaty. Rutyna Oriflame to dla mnie połączenie kilku najważniejszych elementów letniej pielęgnacji – dokładnego oczyszczania, nawilżania, odżywiania oraz zadbania o usta, a na koniec także otulenia się pięknym, tropikalnym zapachem. Lubię, kiedy kosmetyki nie tylko spełniają swoje zadanie, ale również sprawiają, że codzienna pielęgnacja staje się chwilą tylko dla mnie.
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.