YSAUMI Serum ryżowe regulacja mikrobiomu skóry
YASUMI Serum ryżowe regulacja mikrobiomu skóry to kosmetyk, który od razu zwrócił moją uwagę swoim składem i obietnicą przywracania skórze równowagi. Coraz częściej w pielęgnacji zwracam uwagę nie tylko na samo nawilżenie, ale również na kondycję bariery hydrolipidowej i mikrobiom skóry. Kiedy jest ona odpowiednio zaopiekowana, cera wygląda zdecydowanie lepiej, jest bardziej miękka, mniej reaktywna i po prostu przyjemniejsza w dotyku. To serum ma wspierać właśnie te obszary, a przy okazji nawilżać, rozjaśniać i wyrównywać koloryt skóry. Po kilku tygodniach stosowania mogę już powiedzieć, jak sprawdza się u mnie i przede wszystkim jak zachowuje się na mojej mieszanej, przetłuszczającej się cerze.
Serum znajduje się w niewielkiej, eleganckiej buteleczce o pojemności 15 ml. Opakowanie jest proste i minimalistyczne, dzięki czemu kosmetyk prezentuje się bardzo schludnie na łazienkowej półce. Forma butelki dobrze pasuje do produktu, posiada pompkę więc aplikacja jest wygodna. Pod względem konsystencji serum jest bardzo lekkie. Zapach również jest bardzo delikatny. Właściwie powiedziałabym, że serum jest praktycznie bezzapachowe. Ma bezbarwny kolor i naprawdę rzadką, wodnistą konsystencję. Właściwie już przy pierwszym użyciu można zauważyć, że nie jest to typowe gęste serum, które trzeba długo rozprowadzać po twarzy. Kosmetyk bardzo dobrze przesuwa się po skórze i wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz. Serum bardzo szybko się wchłania i nie muszę długo czekać z nałożeniem kolejnego kosmetyku.
Po wchłonięciu skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, ale jednocześnie nie pozostaje na niej tłusta ani błyszcząca warstwa. Wykończenie jest raczej naturalne i pozbawione połysku, co przy mojej mieszanej i przetłuszczającej się cerze ma naprawdę duże znaczenie. Właśnie dlatego serum bardzo dobrze sprawdza mi się również pod makijaż. Szybkie wchłanianie i lekka, wodnista formuła sprawiają, że nie muszę obawiać się rolowania kolejnych produktów. Skóra jest odpowiednio przygotowana, miękka i wygładzona, a podkład może być nałożony praktycznie od razu po zakończeniu pielęgnacji.
Przyjrzałam się również bliżej składnikom aktywnym serum, ponieważ właśnie one mają tutaj odpowiadać za jego działanie. Jednym z ciekawszych składników są hydrolizowane proteiny ryżu. Ryż od dawna jest wykorzystywany w kosmetyce ze względu na właściwości pielęgnacyjne, a proteiny ryżowe pomagają poprawić wygląd i kondycję skóry. W formule znajdziemy również trehalozę, czyli składnik o właściwościach higroskopijnych, który pomaga wiązać wodę i utrzymywać odpowiedni poziom nawilżenia naskórka. Kolejnym ważnym składnikiem jest niacynamid. To jeden z tych składników, które bardzo dobrze znam ze swojej pielęgnacji i lubię za jego wielokierunkowe działanie. Niacynamid może wspierać prawidłowe funkcjonowanie bariery ochronnej skóry, pomagać w regulowaniu wydzielania sebum, a także działać przeciwzapalnie.
Jeśli chodzi o samo nawilżenie, tutaj efekt jest przeze mnie zauważalny przede wszystkim w postaci miękkości skóry. Nie jest to ciężkie, otulające nawilżenie, po którym twarz długo pozostaje lepka. Wręcz przeciwnie. Serum daje lekkie uczucie komfortu i sprawia, że skóra po aplikacji jest przyjemnie gładka. Przy mojej cerze jest to zdecydowanie bardziej odpowiadająca mi forma pielęgnacji. Nie potrzebuję dodatkowej warstwy tłustego filmu, aby poczuć, że kosmetyk działa. Podoba mi się także to, że po zastosowaniu serum skóra wygląda świeżo, ale nie jest przesadnie błyszcząca. Serum ryżowe daje przyjemny kompromis pomiędzy lekkością a komfortem.
Plusy:
- lekka, wodnista konsystencja,
- szybko się wchłania,
- nie pozostawia tłustego filmu,
- idealne wykończenie,
- nadaje się pod makijaż,
- zmiękcza skórę,
- dobrze nawilża.
Minusy:
- brak.
Cena 99 zł
Serum pochodzi z pudełka Pure Beauty edycja Summer Girl
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.