Pure Beauty edycja Belive in Magic

 Grudzień to magiczny czas świąt, kolorowe mrugające światełka, brokatowe bombki choinkowe i celebrowanie pięknych momentów. Mimo, że za oknem szaro, w domowym zaciszu możemy rozkoszować się najpiękniejszymi odcieniami zimy z boxem Belive in Magic od Pure Beauty. Odkrywać nieznane marki, nowości kosmetyczne, poznawać ich zapachy, rozkoszować się nieznanym. Zawartość grudniowej edycji przerosła moje oczekiwania i ponownie, nie zmieściła się w pudełku. Znalazło się w niej miejsce przede wszystkim na zimową pielęgnację, ale nie zabrakło także elementów karnawałowych makijaży. Zaczynając od produktów do pielęgnacji twarzy, o dogłębne nawilżenie zadba MIXA HIALUROGEL z linią kosmetyków z kwasem hialuronowym, o działaniu silnie nawilżającym. Serum ma bardzo lekką formułę, która zapewnia intensywne nawilżenie przez 24h oraz sprężystość. Już po pierwszym zastosowaniu łagodzi skórę, redukuje uczucie dyskomfortu i ściągnięcia. Poza kwasem hialuronowym, w składzie znajduje się wysokie stężenie składników aktywnych: 5% witamina B3 oraz prowitamina B5. W duecie z serum, występuje bogaty krem nawilżający do cery suchej i bardzo suchej, z tej samej linii. Jego bazą jest również kwas hialuronowy ale także 10% roślinnej gliceryny. Jednocześnie formuła jest hipoalergiczna i nie powoduje powstawania zaskórników.  Produkt szybko się wchłania i doskonale odżywia skórę. Połączenie tych dwóch kosmetyków, gwarantuje kompleksową pielęgnację, dogłębne nawilżenie i ukojenie dla przesuszonej cery.

Kolejnym kosmetykiem z kwasem hialuronowym ale także wulkaniczną wodą termalną jest Aquashot nawadniająca mgiełka mineralna Soraya. W pudełku był jeszcze drugi wariant, Just Glow cytrusowa mgiełka odświeżająca i trochę na początku żałowałam, że to nie ona do mnie trafia bo w poprzedniej edycji była galaretka oczyszczająca z tej linii, która działa cuda ale okazało się, że ta linia jej dorównała. Produkt bardzo przyjemnie się aplikuje, atomizer tworzy prawdziwą mgiełkę, która dodatkowo pachnie świeżo i przyjemnie. Nie wchłania się tak błyskawicznie jak inne tego typu produkty ale za to tak przyjemnie otula cerę i tworzy taki jakby film ochronny, który rzeczywiście nawilża. Ten efekt otulenia skóry skradł moje serce. 
Kolejny krem do twarzy od marki GERMAINE DE CAPUCCINI, którego już samo opakowanie to prawdziwa magia i skutecznie przyciąga wzrok. Posiada silne działanie antyoksydacyjne oraz niezwykle bogaty skład. VC-IP silna skuteczna pochodna witaminy C, witamina E oraz ekstrakt ze śliwki UME skutecznie chronią przed starzeniem. Jego konsystencja pozwala stosować go zarówno na dzień jak i na noc - jest bardzo treściwy. Dodatkowo ma piękny zapach, który bardzo długo się utrzymuje. Krem jest szczególnie polecany w okresach nadmiernego stresu oraz przemęczenia.
O skórę pod oczami zadba rewitalizujące serum Oxygenetic z witaminą C, która posiada silne właściwości rozjaśniające, zmniejszająca cienie pod oczami. Serum natychmiast dotlenia delikatną skórę okolic oczu oraz stymuluje procesy powstawania nowych komórek. Dodatkowo wzmacnia naturalną warstwę ochronną oraz poprawia elastyczność. Produkt działa także przeciwzmarszczkowo oraz wygładza okolice oka, nadając świeże spojrzenie. 
W boxie znalazła się także do przetestowania saszetka kremu ISDIN K-Ox z zawartością oksydowanej witaminy K i kwasu hialuronowego. Witamina K poprawia krążenie, wzmacnia naczynia krwionośne oraz zmniejsza opuchliznę pod oczami. Kwas hialuronowy natomiast posiada silne właściwości nawilżające, wygładza skórę i niweluje drobne zmarszczki. Skóra po jego aplikacji odzyskuje blask i elastyczność. 
Tonik regulujący Clean & More Deremika to dopełnienie codziennej pielęgnacji, tonik powinno aplikować się każdorazowo, pomiędzy oczyszczaniem cery a właściwą pielęgnacją, celem przywrócenia naturalnego pH skóry. W jego składzie znajduje się m.in. kwas glikolowy, posiadający właściwości oczyszczające i wyciąg z cykorii, który stanowi suplement dla mikrobiomu skóry. Tonik sprawia, że skóra nabiera zdrowego wyglądu, jest chroniona przed podrażnieniami i oczyszczona. Produkt przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej. 
Dbanie o cerę to nie tylko kosmetyki ale także suplementacja kolagenu do picia Primabiotic Collagen. Kolagen ma zbawienny wpływ na naszą skórę, włosy i paznokcie, a także funkcjonowanie stawów. Osobiście jestem zwolenniczką suplementowania kolagenu, bo doskonale wpływa na moją cerę, super ją nawilża i znika problem niedoskonałości, mam też wrażenie, że staje się jakby gęstsza, bardziej elastyczna. Jednak nie każdy smak kolagenu mi odpowiada, ten od Primabiotic jest w formie szotów o pojemności 30ml. W boxie znalazło się jedna sztuka i zapewne po niej efektów nie zobaczę, natomiast plus za możliwość sprawdzenia, czy odpowiada mi smak, bo działanie kolagenu na moją cerę uwielbiam. Jeżeli mi się spodoba, otrzymałam również kod rabatowy na jego zakup.
Biokap Anticaduta szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów to pierwszy ważny etap kuracji przeciwko wypadaniu włosów. Skład produktu został oparty na roślinnych składnikach, takich jak palma sabałowa oraz pestki dyni, które skutecznie hamują wypadanie włosów. Roślinna formuła, która nie zawiera SLS, SLES, parabenów i silikonów, jest bardzo delikatna dla skóry, a jak wiadomo, zdrowa skóra głowy to zdrowe włosy. Z kolei oczyszczone olejki eteryczne, dbają o zdrowy i piękny wygląd włosów. Zapach szamponu jest dość specyficzny, roślinny, jednak to typowe dla tego typu produktów. Miałam już maskę do włosów tej marki, która sprawdziła się rewelacyjne więc i w przypadku szamponu mam spore oczekiwania. 
Grudniowe pudełko Pure Beauty dotarło jeszcze przed świętami i było niezwykle bogate w produkty do makijażu świątecznego, sylwestrowego a także karnawałowego. Zaczynając od naturalnej bazy pod makijaż Miya Cosmetics, która zapewnia przedłużoną trwałość makijażu. Doskonale wygładza powierzchnię skóry, niweluje widoczność drobnych zmarszczek, porów i niedoskonałości, sprawiając, że makijaż wygląda dużo estetyczniej. Co istotne dla mnie, baza ma również właściwości nawilżające, za sprawą zawartości ekstraktu z nasion peruwiańskiej rośliny Tera, ekstraktu z dzikiej róży oraz kompleksu Aquaxyl. Wszystkie te składniki poprzez nawilżenia, sprawiają, że cera staje się miękka i przyjemna w dotyku.
Do makijażu ust Miya Cosmetics rekomenduje dwie propozycje: błyszczyk i szminkę. Naturalnie nawilżający błyszczyk do ust z olejkami, woskiem i witaminami w intensywnym kolorze Miya Dusty Rose. Posiada aplikator w kształcie łezki, który jest niezwykle precyzyjny, co jest bardzo istotne, przy ciemnych kolorach. Na ustach pięknie błyszczy, tworzy efekt wilgotnych ust. Przyznam szczerze, że nie lubię błyszczyków za sprawą lepiej warstwy ale tutaj, ku mojemu zaskoczeniu, nie ma takiego efektu. Dodatkowo posiada bardzo bogaty, odżywczy dla ust skład m.in.: olej rycynowy, olej z nasion słonecznika, masło shea, witaminy, oliwa z oliwek. Całość doskonale nawilża usta oraz odżywia, a jej połysk sprawia efekt pełnych ust. Warto wspomnieć, że 99,5% składników błyszczyka, jest pochodzenia naturalnego. 
Szminka All-in-one Miya Cosmetics, ma formułę kredki i posiada piękny, czerwony kolor Miya Red. Działa na wiele sposobów. Nawilża i pielęgnuje, za sprawą zawartości olejku ze skórki pomarańczy i olejku rycynowego, witaminy E. Nadaje też kolor, jednak nie jest on tak intensywny, jak wydaje się w opakowaniu. Po jednej warstwie, jest to efekt bardzo naturalnych, lekko czerwonych ust, dopiero z kolejnymi warstwami zyskuje na pigmentacji i głębi koloru. Wykończenie jest satynowe, bez połysku, półmatowe, w połączeniu z kolorem, idealnie pasuje do wieczorowej małej czarnej sukienki. 
Ostatnia pomadka to L’Oreal Color Riche Satin w kolorze 112, czyli głęboka i intensywna fuksja. Bardzo lubię takie odcienie i aktualnie kończy mi się ten kolor, więc idealnie trafiłam, dodatkowo mam już jedną pomadkę z tej linii tylko w innym kolorze i bardzo ją lubie. Przede wszystkim za formułe zawierającą aż 75% pielęgnujących olejków, co sprawia, że doskonale pielęgnuje usta. Wpływa to też na jej konsystencję, która świetnie się rozprowadza i aplikuje na ustach. Pomadka jest bardzo dobrze napigmentowana i posiada satynowe wykończenie. Złote opakowanie dodatkowo nadaje jej elegancji.
 Kolejna marka, którą doskonale znam i cenię - Vianek. Ujędrniający balsam do ciała przeznaczony jest do pielęgnacji antycellulitowej, bo doskonale wiemy, że lepiej zapobiegać cellulitowi niż później z nim walczyć. Zmniejsza również jego objawy w pierwszym stadium. Zawiera ekstrakty z bluszczyka, kwiatów malwy i koniczyny, które działają wzmacniająco na skórę i spowalniają procesy jej starzenia. Pachnie obłędnie cynamonem, dzięki zawartości olejku eterycznego z kory cynamonu, który poprawia napięcie i elastyczność skóry. 
Produkty do higieny intymnej znajdziemy w każdej łazience, powszechnie stosowane, jednak mało się o nich mówi. Emulsja do higieny intymnej - czarnuszka Canabo delikatnie myje, a także łagodzi podrażnienia, niweluje uczucie napięcia błony śluzowej. Czarnuszka usprawnia działanie naturalnych funkcji obronnych naskórka i pozytywnie wpływa na mikroflorę skóry. Z kolei konopne siewne łagodzą uczucie suchości i podrażnienia, a kwas mlekowy reguluje naturalne pH skóry. Emulsja została przebadana dermatologicznie i ginekologicznie. Oczywiście butelka posiada pompkę, co gwarantuje higieniczne użycie. 
W tej edycji również nie zabrakło produktów dla domu - odplamiacz do tkanin Zielko. Produkty tej marki są naturalne i to właśnie dzięki nim, wzrasta moja świadomość na temat używania chemii domowej i jej wpływu na środowisko. Odplamiacz jest w 98,2% ze składników pochodzenia naturalnego, pachnie granatem i imbirem, nie drażni zapachem dróg oddechowych, tak jak inne odplamiacze. Aktywne działanie zapewnia kwas cytrynowy. Można go używać bezpośrednio na plame, najlepiej świeżą, lub jako dodatek do środka piorącego podczas prana.    
Jak podoba Wam się grudniowa edycja? Moje serce zdobyła m.in. zawartością aż 3 szminek bo uwielbiam malować usta. Nowe kolory w kosmetyczce, są idealne na zbliżający się karnawał. Ogromny wybór kosmetyków do pielęgnacji twarzy, dla mnie również na plus, bo zawsze z początkiem roku to moje postanowienie oraz zimą, mam na to nieco więcej czasu. Polecam szczególnie subskrypcje pudełek kosmetycznych Pure Beauty, bo gwarantujecie sobie ciągłą możliwość poznawania nowości kosmetycznych, ale także stały dostęp do kosmetyków codziennego użytku i produktów tematycznych, związanych z porą roku. 

Komentarze