SMOOTHIE TIME sierpniowa edycja pudełka z kosmetykami Pure Beauty

 Lato to dla mnie czas, kiedy jeszcze większą przyjemność sprawia mi testowanie nowych kosmetyków i odkrywanie produktów, które idealnie wpisują się w wakacyjny klimat. Lekkie formuły, świeże zapachy, odrobina koloru i pielęgnacja, która pozwala zadbać o skórę, włosy i ciało po prostu przyjemniej – właśnie z takimi skojarzeniami sięgnęłam po najnowsze pudełko Pure Beauty SMOOTHIE TIME. Już sama nazwa przywodzi na myśl owocową, kolorową mieszankę i dokładnie taki kosmetyczny koktajl znalazłam w środku.

Lipcowa edycja skrywa produkty z różnych kategorii, dlatego podczas jej odkrywania nie ma miejsca na nudę. Są tu kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, propozycje dla włosów, a także coś dla miłośniczek makijażu. Co ważne, całość została dobrana tak, aby dobrze odnaleźć się w letniej kosmetyczce i umilić codzienną pielęgnację.

Pierwszym kosmetykiem, który znalazłam w pudełku jest BIOLIQ Intensywne Serum pod oczy. To produkt przeznaczony do pielęgnacji delikatnej okolicy oczu, który przede wszystkim ma zapewniać jej odpowiedni poziom nawilżenia i pomagać w odzyskaniu bardziej wypoczętego wyglądu. W składzie znajdziemy m.in. kwas hialuronowy, ekstrakt z kiełków pszenicy oraz zieloną herbatę z kofeiną, które wspierają wygładzenie, ujędrnienie i redukcję oznak zmęczenia. Dużym plusem jest aplikator zakończony pięcioma kuleczkami – podczas nakładania serum przyjemnie chłodzi i delikatnie masuje skórę.

Kolejnym kosmetykiem jest RIMMEL Oh My Gloss! Slip Stick w odcieniu Pouting 200, produkt, który łączy w sobie cechy szminki, olejku i błyszczyka. Ma bardzo przyjemną, maślaną konsystencję, która łatwo sunie po ustach i pozostawia na nich piękny, mokry blask bez nieprzyjemnego uczucia lepkości. Formuła została wzbogacona o olej z pestek wiśni oraz ceramidy, dzięki czemu oprócz koloru i połysku ma zapewniać również intensywne nawilżenie. Podoba mi się także możliwość stopniowania efektu – od subtelnego, naturalnego wykończenia po bardziej wyrazisty kolor. Dodatkowo odcień reaguje z pH ust, tworząc delikatny różowy tint.

W pudełku znalazłam również DERMEDIC Krem Dogłębnie Nawilżający, przeznaczony przede wszystkim do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i odwodnionej. Jego formuła opiera się na składnikach, które nie tylko dostarczają skórze nawilżenia, ale również pomagają ograniczyć utratę wody i wspierają jej naturalną barierę ochronną. Znajdziemy tutaj m.in. kompleks Aqualare® z różnymi frakcjami kwasu hialuronowego, trehalozę, glicerynę oraz estry kwasów Omega-3 i Omega-6. Dodatkowo obecność alantoiny i wody termalnej sprawia, że krem ma być dobrym wyborem również dla skóry wrażliwej i wymagającej ukojenia. Kolejną propozycją jest REVERS COSMETICS Kojąco-Nawilżający Żel do Twarzy i Ciała o arbuzowym zapachu. To niezwykle uniwersalny kosmetyk, który można wykorzystać zarówno w pielęgnacji twarzy, jak i całego ciała, a jego lekka konsystencja szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. W składzie znalazły się m.in. ekstrakt z arbuza, aloes, gliceryna oraz kompozycja ekstraktów owocowych, które wspierają nawilżenie, wygładzenie i regenerację skóry. Szczególnie podoba mi się jego wszechstronność – może sprawdzić się również po opalaniu czy depilacji, kiedy skóra potrzebuje dodatkowego ukojenia. Myślę, że latem taki wielozadaniowy żel może okazać się naprawdę praktycznym dodatkiem do kosmetyczki.

Następnym kosmetykiem jest Biotaniqe Professional maska kolagenowa Peony w płachcie, która ma być szybkim sposobem na zastrzyk pielęgnacji, kiedy skóra wygląda na zmęczoną i pozbawioną blasku. W jej formule znalazł się kompleks ReGEN zawierający m.in. egzosomy, kwas hialuronowy, humektanty i wegański kolagen, a także wodę z kwiatów piwonii oraz niacynamid. Takie połączenie ma przede wszystkim intensywnie nawilżać, wspierać regenerację i poprawiać wygląd cery. Sama płachta składa się z dwóch części, dzięki czemu łatwiej dopasować ją do kształtu twarzy. To jeden z tych produktów, po które chętnie sięgam wieczorem, gdy mam ochotę na chwilę domowego relaksu i dodatkową porcję pielęgnacji.
Kolejnym kosmetykiem jest Ziaja Kuracja Peptydowa serum regenerujące do twarzy, czyli propozycja dla osób, które chcą połączyć codzienną pielęgnację z działaniem ukierunkowanym na oznaki starzenia. Formuła opiera się na peptydach oraz stabilnej formie witaminy C – SAP, które wspierają regenerację skóry, pomagają poprawić jej elastyczność i chronią ją przed działaniem czynników zewnętrznych. Serum ma również wygładzać naskórek oraz sprawiać, że cera staje się bardziej miękka, nawilżona i pełna blasku. Podoba mi się takie połączenie składników, ponieważ pielęgnacja nie skupia się wyłącznie na jednym działaniu, ale jednocześnie wspiera kondycję skóry i jej bardziej promienny wygląd. 
W pudełku nie zabrakło również czegoś do zadań specjalnych, czyli produktu, który można mieć pod ręką w sytuacji, gdy na skórze pojawi się niechciana niedoskonałość. Apis Natural Cosmetics krem punktowy przeciw niedoskonałościom został stworzony z myślą o miejscowej pielęgnacji wyprysków i zmian wymagających dodatkowego wsparcia. Jego formuła łączy kwas salicylowy, niacynamid i ekstrakt z miodu manuka, które wspierają działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, a jednocześnie pomagają wyciszyć skórę. Uzupełnieniem składu są ekstrakt z yerba mate, olej migdałowy i skwalan, dzięki którym pielęgnacja nie ogranicza się wyłącznie do działania na niedoskonałości, ale obejmuje również nawilżenie i wygładzenie. 
Jeśli latem nie mam ochoty nakładać na twarz kilku warstw kosmetyków, bardzo chętnie sięgam po produkty, które potrafią połączyć pielęgnację z makijażem. Właśnie takim kosmetykiem jest Veoli Botanica rozświetlająco-nawilżający krem BB do skóry suchej i normalnej w odcieniu 2.5 N Beige. Lekka formuła delikatnie wyrównuje koloryt, maskuje drobne niedoskonałości i pozostawia na skórze świeże, naturalnie rozświetlone wykończenie. Znajdziemy tutaj m.in. ekstrakty z ogórka, lipy i malwy, a także roślinne emolienty, które pomagają zadbać o odpowiednie nawilżenie i miękkość skóry. Krem oferuje również SPF 20, dlatego świetnie wpisuje się w ideę prostego, letniego makijażu, kiedy zależy mi przede wszystkim na lekkim i świeżym efekcie.

Wakacyjna kosmetyczka nie może obyć się bez przyjemnego zapachu, dlatego ucieszyła mnie obecność Jacques Battini mgiełki do ciała White Musk. To lekka i świeża kompozycja, która świetnie sprawdzi się w ciągu dnia, kiedy mam ochotę szybko odświeżyć skórę i nadać jej subtelnego aromatu. Początek jest świeży i lekko cytrusowy za sprawą pomarańczy i aldehydów, później pojawiają się kwiatowe nuty róży, magnolii i jaśminu. Całość została przełamana cieplejszymi nutami drzewnymi oraz słodszą bazą z piżma, wanilii i malin, dzięki czemu zapach nabiera bardziej zmysłowego charakteru. 
Latem szczególnej uwagi wymagają nie tylko twarz i ciało, ale również usta, dlatego w pudełku znalazł się Blistex Ultra Balm Lip SPF 50+. To praktyczny balsam, który łączy pielęgnację z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną, co szczególnie doceniam podczas słonecznych dni. Filtry UVA i UVB pomagają chronić delikatną skórę ust przed promieniowaniem, a witaminy C i E oraz składniki odżywcze wspierają ich nawilżenie i regenerację. Balsam ma lekką formułę, łatwo się rozprowadza i nie pozostawia na ustach nieestetycznej białej warstwy. Myślę, że to jeden z tych drobiazgów, o których łatwo zapomnieć podczas kompletowania letniej kosmetyczki, a który zdecydowanie warto mieć zawsze przy sobie.

Wakacyjne słońce, częste mycie włosów i stylizacja na gorąco potrafią mocno dać się im we znaki, dlatego w przypadku włosów zniszczonych szczególnie ważna jest odpowiednia ochrona. Novex by Embelleze termoochronny krem do pielęgnacji włosów został stworzony właśnie z myślą o pasmach wymagających wzmocnienia i regeneracji. Jego formuła z keratyną pomaga uzupełniać ubytki w strukturze włosa, wygładzać jego powierzchnię i ograniczać skutki działania wysokiej temperatury. Producent zadbał przy tym o lekką konsystencję, która nie powinna obciążać ani nadmiernie przetłuszczać włosów. To kosmetyk, który szczególnie zainteresował mnie ze względu na połączenie pielęgnacji i termoochrony – zwłaszcza że włosy podczas codziennej stylizacji potrzebują dodatkowego wsparcia.
Wśród kosmetycznych niespodzianek znalazł się również produkt, który może nie jest typowym elementem pielęgnacyjnej rutyny, ale latem zdecydowanie warto mieć go przy sobie. Medisept spray do dezynfekcji rąk zamknięto w niewielkiej, 50-mililitrowej buteleczce, dzięki czemu bez problemu zmieści się nawet w małej torebce. Preparat zapewnia higieniczną dezynfekcję dłoni i wykazuje działanie wobec bakterii, drożdżaków, wybranych wirusów oraz prątków gruźlicy. Zawarte w formule humektanty pomagają ograniczyć uczucie przesuszenia skóry, co jest miłym dodatkiem przy częstym stosowaniu tego typu produktów. Bez zapachu, poręczny i gotowy do użycia w każdej chwili – zdecydowanie praktyczny gadżet na wyjazdy, festiwale czy po prostu codzienne letnie wyjścia.
Uśmiech również zasługuje na odrobinę wakacyjnej pielęgnacji, dlatego w edycji SMOOTHIE TIME znalazłam Himalaya Gum Expert Sparkly White. To wybielająca pasta do zębów oparta na roślinnej formule z enzymami pochodzącymi z papai i ananasa, które pomagają usuwać powierzchniowe przebarwienia. Jej zadaniem jest stopniowe przywracanie zębom jaśniejszego i bardziej świeżego wyglądu, bez skupiania się wyłącznie na mocnym działaniu wybielającym. Ciekawym elementem jest właśnie wykorzystanie enzymów roślinnych, dzięki którym pasta ma delikatnie wspierać oczyszczanie powierzchni zębów. 

A skoro mowa o letnim orzeźwieniu, w pudełku znalazł się również mały przerywnik od kosmetycznej pielęgnacji – Teekanne Cold Brew brzoskwinia-marakuja. To owocowa herbatka przeznaczona do przygotowywania na zimno, więc nie trzeba czekać na jej wystudzenie ani dodawać do niej mnóstwa lodu. Wystarczy zalać saszetkę chłodną wodą, aby po chwili otrzymać aromatyczny napój o połączeniu słodkiej brzoskwini i bardziej egzotycznej marakui. Brzmi jak bardzo przyjemny sposób na urozmaicenie sobie upalnego popołudnia, szczególnie kiedy zwykła woda zaczyna już trochę nudzić. Zdecydowanie lubię takie dodatki w boxach, które wychodzą poza klasyczną kategorię kosmetyków i pozwalają zadbać również o małe przyjemności.

Pure Beauty SMOOTHIE TIME okazało się dla mnie naprawdę różnorodną mieszanką pielęgnacji, makijażu, produktów do włosów i kilku przyjemnych dodatków, które idealnie wpisują się w letni klimat. W pudełku znalazłam zarówno kosmetyki do codziennego stosowania, jak i produkty, po które można sięgnąć wtedy, gdy skóra, włosy czy usta potrzebują dodatkowego wsparcia. Podoba mi się, że zawartość nie skupia się na jednej kategorii, dzięki czemu odkrywanie kolejnych produktów było bardziej urozmaicone. Nie zabrakło też praktycznych propozycji, które bez problemu można zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd. To edycja, która zdecydowanie kojarzy mi się z lekkością, świeżością i przyjemnością odkrywania nowych kosmetycznych produktów.

Komentarze