Arganove przeciwzmarszczkowe serum pod oczy z bakuchiolem

Pielęgnacja okolic oczu jest dla mnie ważnym elementem codziennej rutyny, dlatego chętnie testuję produkty przeznaczone właśnie do tej delikatnej części twarzy. Zazwyczaj sięgam jednak po klasyczne kremy pod oczy, dlatego Arganove przeciwzmarszczkowe serum pod oczy z bakuchiolem było dla mnie pewnym zaskoczeniem. Już sama forma kosmetyku jest trochę inna niż ta, do której jestem przyzwyczajona. Producent określa je jako naturalne serum do pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry wokół oczu, a w składzie znajdziemy między innymi bakuchiol, witaminę E, nagietek oraz ekstrakt z owoców czarnej porzeczki.

Najbardziej zainteresowała mnie jednak konsystencja tego serum. Przyzwyczaiłam się do tego, że kosmetyki pod oczy mają najczęściej formę lekkiego lub bardziej treściwego kremu, który nakładamy palcem. Tutaj jest zupełnie inaczej. Serum ma bardzo wodnistą, lekką konsystencję i już po samym opakowaniu widać, że nie jest to typowy krem czy serum. Po nałożeniu szybko rozprowadza się na skórze, ale jednocześnie pozostawia na niej wyczuwalny, lekko tłusty film. Dla mnie jest to produkt zdecydowanie bardziej odpowiedni do wieczornej pielęgnacji niż do stosowania rano. Dużym plusem jest natomiast aplikator w postaci metalowej kuleczki. To rozwiązanie bardzo mi się podoba, ponieważ aplikacja staje się nie tylko wygodniejsza, ale również przyjemniejsza. Metalowy roller daje delikatnie chłodzące uczucie i można nim wykonać krótki masaż skóry pod oczami. Przy wieczornej pielęgnacji jest to naprawdę przyjemny etap, szczególnie kiedy po całym dniu mam ochotę na chwilę relaksu. Nie trzeba dodatkowo używać palców do rozprowadzania produktu, a sama aplikacja jest bardzo precyzyjna.

W składzie znajdziemy bakuchiol, czyli roślinny składnik często określany jako alternatywa dla retinolu. Producent przypisuje mu działanie przeciwstarzeniowe, wygładzające i wspierające elastyczność skóry. Oprócz niego serum zawiera witaminę E, która działa antyoksydacyjnie i pomaga chronić skórę, nagietek kojarzony z właściwościami łagodzącymi oraz ekstrakt z owoców czarnej porzeczki. Formuła została pomyślana tak, aby jednocześnie nawilżać, odżywiać i wspierać naturalną barierę ochronną skóry. Znajdziemy tutaj również kwasy tłuszczowe, które mają pomagać w utrzymaniu odpowiedniego poziomu lipidów skóry.

Jeśli chodzi o moje odczucia, to serum daje przede wszystkim efekt mocno odżywionej i zabezpieczonej skóry. Po aplikacji okolica oczu jest miękka i przyjemna w dotyku, ale właśnie ze względu na pozostawiany film nie jest to dla mnie kosmetyk, po który chętnie sięgam rano. Pod makijażem nie sprawdza się u mnie najlepiej. Wieczorem natomiast zupełnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. W nocy nie zależy mi na tym, żeby kosmetyk natychmiast się wchłonął i pozostawił całkowicie suche wykończenie. Serum ma również dość charakterystyczny, ziołowy zapach. 

Plusy:
- bardzo wygodny metalowy roller,
- możliwość wykonania masażu okolic oczu podczas aplikacji,
-wodnista konsystencja,
- odżywia i nawilża skórę,
- bogaty skład,
- pozostawia skórę miękką,
- bardzo dobrze sprawdza się w pielęgnacji wieczornej,
- naturalna formuała.

Minusy:
- brak.

Cena 49,99 zł

Krem pochodzi z pudełka Pure Beauty edycja Summer Girl

 

Komentarze