Himalaya Głęboko oczyszczający kawowy żel do mycia twarzy 100 ml
Nie jestem kawoszem, nie zaczynam dnia od espresso, a jednak w kosmetykach nuta kawowa działa na mnie jak magnes. Uwielbiam wszystko, co pachnie kawą. Ten aromat w pielęgnacji jest dla mnie ciepły, otulający i jednocześnie energetyzujący. Dlatego kiedy w moje ręce trafił Himalaya Głęboko oczyszczający kawowy żel do mycia twarzy, wiedziałam, że od razu trafi do testów.
Żel zamknięty jest w wygodnej, miękkiej plastikowej tubie, co bardzo sobie cenię. Bez problemu można zużyć produkt do samego końca, nic się nie marnuje, a opakowanie jest lekkie i praktyczne. Konsystencja jest żelowa, dość gęsta, w brązowym kolorze z widocznymi czarnymi drobinkami. Te drobinki są wyczuwalne pod palcami i jednocześnie delikatne dla skóry. Żel pachnie intensywnie kawą, naturalnie i bardzo przyjemnie. Dla mnie to czysta przyjemność podczas mycia twarzy. Cynamon, który znajduje się w składzie, jest praktycznie niewyczuwalny. Dominuje aromat palonej kawy, który daje takie uczucie świeżości i lekkiego pobudzenia.
Producent podkreśla obecność zielonej kawy, palonej kawy Arabica oraz cynamonu. Zielona kawa jest bogata w antyoksydanty, które wspierają ochronę skóry przed wolnymi rodnikami i pomagają utrzymać bardziej jednolity koloryt. Palona kawa pełni rolę naturalnego peelingu, wspomaga mikrokrążenie i przyczynia się do promiennego wyglądu cery. Cynamon, bogaty w polifenole, ma wspierać oczyszczanie skóry z kurzu, brudu i nadmiaru sebum. Całość uzupełnia fakt, że aż 97% składników jest pochodzenia naturalnego, a formuła została przetestowana dermatologicznie.
Podczas aplikacji wystarczy naprawdę niewielka ilość żelu. Produkt dobrze się pieni i bez problemu rozprowadza na wilgotnej skórze. Drobinki są wyczuwalne, ale nie są ostre ani drażniące. Przy spłukiwaniu pojawia się lekkie uczucie takiej „tępości”, które początkowo wzbudziło we mnie obawę o przesuszenie. Jednak po osuszeniu twarzy nie czuję nieprzyjemnego ściągnięcia. Skóra jest wyraźnie oczyszczona, świeża i pozbawiona nadmiaru sebum, ale nadal komfortowa. To dla mnie bardzo ważne, bo przy cerze mieszanej łatwo o zaburzenie równowagi i nadmierne wysuszenie niektórych partii twarzy. Bardzo dobrze radzi sobie z codziennymi zanieczyszczeniami i resztkami makijażu. Skóra po nim jest przyjemna w dotyku, gładka i wygląda na bardziej promienną. j.
Doceniam też jego wydajność. Ponieważ wystarczy niewielka ilość produktu do jednorazowego użycia, mam wrażenie, że ta 100 ml tuba będzie mi towarzyszyć naprawdę długo. To sprawia, że żel jest nie tylko przyjemny w użyciu, ale też ekonomiczny.
Plusy:
– skuteczne oczyszczanie,
- piękny zapach kawy.
- 97% składników pochodzenia naturalnego,
– widoczne drobinki peelingujące,
– wydajny,
– brak uczucia ściągnięcia,
- usuwa resztki makijażu,
- dobrze się pieni.
Minusy:
- brak.
Cena 18,99 zł
Maska pochodzi z pudełka Pure Beauty edycja WINTER WONDERS
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.