MOND’SUB Glass Skin krem do twarzy z efektem tafli szkła 50 ml

 Od jakiegoś czasu coraz częściej zwracam uwagę na kosmetyki, które obiecują efekt zdrowej, świetlistej skóry bez ciężkiej, obciążającej formuły. Trend glass skin przewija się praktycznie wszędzie, a przyznam szczerze, że marzy mi się taka cera. Ten krem od MOND’SUB od początku mnie zaciekawił, bo łączy bardzo lekką konsystencję z konkretnymi składnikami aktywnymi i obietnicą wygładzenia oraz rozświetlenia skóry w codziennej pielęgnacji.

Moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Krem ma żelową, lekką konsystencję i delikatnie różowy kolor. Przy aplikacji sunie po skórze, bardzo łatwo się rozprowadza i niemal od razu się wchłania. Nie zostawia tłustej warstwy, nie roluje się i nie daje uczucia ciężkości. Dla mnie to ogromny plus, szczególnie przy cerze mieszanej, gdzie zbyt bogate formuły szybko potrafią się zemścić. Zapach jest subtelny, lekko kosmetyczny, nienachalny i szybko się ulatnia, więc nie przeszkadza w dalszej pielęgnacji ani w makijażu. Samo opakowanie jest proste, wygodne i funkcjonalne.


Jeśli chodzi o skład, to mamy tutaj dobrze przemyślaną bazę nawilżającą i wspierającą kondycję skóry. Gliceryna i butylene glycol odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia, a sodium hyaluronate działa jak klasyczny humektant, który wiąże wodę w skórze i poprawia jej sprężystość. Niacynamid to składnik, który zawsze działa u mnie bardzo dobrze. Wyrównuje koloryt, delikatnie wygładza i sprawia, że skóra wygląda zdrowiej. Do tego pantenol, betaina i alantoina, które łagodzą, koją i wspierają regenerację. Całość jest lekka, ale jednocześnie daje poczucie realnej pielęgnacji, a nie tylko chwilowego efektu na powierzchni skóry.

Najważniejsze jest jednak to, jak ten krem sprawdza się w praktyce. Już po kilku użyciach zauważyłam, że skóra wygląda na bardziej wygładzoną i świeżą. Pojawia się delikatny, naturalny blask, który nie ma nic wspólnego z przetłuszczeniem. To właśnie ten efekt tafli, ale w bardzo subtelnej, dziennej wersji. Cera wygląda zdrowiej, bardziej jednolicie i po prostu lepiej. Przy regularnym stosowaniu widzę, że skóra jest bardziej miękka, elastyczna i lepiej nawilżona. Nie mam uczucia ściągnięcia w ciągu dnia, a jednocześnie nie pojawia się nadmierne świecenie w strefie T. Ogromnym plusem jest to, jak ten krem współpracuje z makijażem. U mnie sprawdza się idealnie jako baza. Skóra po nim jest gładka i przyjemnie napięta, dzięki czemu podkład rozprowadza się równomiernie i wygląda bardzo dobrze przez wiele godzin. Mam wrażenie, że makijaż jest bardziej trwały i mniej podatny na zbieranie się w załamaniach. 

Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam też poprawę w strukturze skóry. Jest bardziej jednolita, drobne nierówności są mniej widoczne, a całość wygląda po prostu zdrowiej. To nie jest efekt jednorazowy, który znika po umyciu twarzy, tylko coś, co stopniowo buduje lepszą kondycję skóry.

Plusy:
– lekka, żelowa konsystencja,
– szybko się wchłania,
- brak tłustego filmu,
– bardzo dobrze nawilża,
– naturalny efekt rozświetlenia skóry,
– wygładzenie i poprawa struktury cery,
– świetna baza pod makijaż,
– nie obciąża skóry mieszanej,
– przyjemny zapach.

Minusy:
– brak.

Cena 29,99 zł

Krem pochodzi z pudełka Pure Beauty edycja ROYALTY #15

Komentarze