Arganove Dezodorant mineralny ałunowy sensualny roll-on

Przy naturalnych dezodorantach zawsze mam sporo obaw. Wiele razy trafiałam już na produkty, które miały świetne składy i piękne obietnice producenta, a później kończyło się na tym, że po kilku godzinach miałam ochotę jak najszybciej wrócić do domu i ponownie wziąć prysznic. Natomiast z dezodorantami ARGANOVE jest zupełnie inaczej, mają piękne, delikatne zapachy, dobre działanie i aż 99,7% składników pochodzenia naturalnego. Ten wariant to dezodorant ałunowy w formie roll-onu, czyli zdecydowanie wygodniejszej niż klasyczny kryształ ałunu. Nie trzeba go moczyć ani kombinować z aplikacją. Wystarczy kilka ruchów kulką i gotowe. Opakowanie jest proste, wygodne i lekkie. Nic nie przecieka, nic się nie zacina, a sam aplikator działa bardzo płynnie.

Pierwsze, na co zwracam uwagę po otwarciu, to zapach. Jest bardzo delikatny, kremowy, lekko otulający i po prostu przyjemny. Konsystencja jest rzadka, całkowicie bezbarwna i bardzo lekka. Po aplikacji dezodorant szybko się rozprowadza i nie tworzy lepkiej warstwy pod pachami. Skóra po chwili jest sucha i komfortowa. Bardzo podoba mi się też to, że produkt nie zostawia żadnych śladów na ubraniach. Ani białych smug, ani żółtych plam. Dla mnie to ogromny plus, bo naprawdę nie ma nic bardziej irytującego niż zniszczone jasne bluzki czy ciemne ubrania z białymi śladami pod pachami. Tutaj absolutnie nic takiego się nie dzieje.

Skład jest bardzo krótki i dobrze przemyślany. Mamy tutaj aż 99,7% składników pochodzenia naturalnego, co zdecydowanie wyróżnia ten produkt. Główną rolę odgrywa oczywiście potassium alum, czyli ałun mineralny. To naturalny minerał o działaniu antybakteryjnym, który pomaga neutralizować nieprzyjemny zapach potu, ale jednocześnie nie blokuje naturalnego procesu pocenia. W składzie znalazł się też olej arganowy, który działa pielęgnująco i chroni skórę przed przesuszeniem. To ważne szczególnie wtedy, kiedy skóra pod pachami jest podrażniona po goleniu albo bardziej wrażliwa. Dodatkowo mamy olej ze słodkich migdałów oraz glicerynę, które wspierają nawilżenie i sprawiają, że dezodorant jest bardzo łagodny dla skóry. Nie zauważyłam żadnego szczypania po depilacji, zaczerwienienia ani dyskomfortu. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że ten dezodorant działa na skórę kojąco.

Najważniejsze jest jednak działanie, bo nawet najlepszy skład nie ma większego znaczenia, jeśli produkt po prostu nie działa. Tutaj byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona. Mimo naturalnej formuły dezodorant bardzo dobrze chroni przed nieprzyjemnym zapachem potu. U mnie spokojnie daje radę przez wiele godzin. Oczywiście nie jest to antyperspirant, więc nie zatrzymuje pocenia, ale właśnie tego od niego oczekiwałam. Skóra może normalnie oddychać, a jednocześnie cały czas mam uczucie świeżości. Bardzo lubię też to, że produkt jest praktycznie niewyczuwalny na skórze. Nie klei się, nie roluje i nie tworzy nieprzyjemnej warstwy. Często przy naturalnych dezodorantach miałam problem z tym, że po kilku godzinach pod pachami pojawiał się dyskomfort albo uczucie lepkości. Tutaj nic takiego nie występuje. 

Plusy:
- dobra ochrona przed nieprzyjemnym zapachem potu,
- delikatny, kremowy zapach,
- nie zostawia śladów na ubraniach,
- brak żółtych plam,
- lekka, bezbarwna konsystencja,
- nie podrażnia skóry.

Minusy:
- brak

Cena 17,99 zł

Ampułki pochodzą z pudełka Pure Beauty edycja Pastel Blossom

Komentarze