So!Flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

Z marką so!flow mam już bardzo dobre doświadczenia, bo peeling do skóry głowy z tej samej serii okazał się u mnie prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Świetnie się sprawdza i bardzo polubiłam jego działanie, dlatego kiedy zobaczyłam, oczyszczającą maskę z glinką redukująca sebum w pudełku Pure Beauty byłam jej bardzo ciekawa. To trochę inny rodzaj produktu do skalpu, bo nie jest to ani szampon, ani peeling, tylko właśnie maska, którą nakłada się bezpośrednio na skórę głowy przed myciem włosów.

Maska zamknięta jest w wygodnej tubce z wąskim aplikatorem, który w przypadku produktów do skóry głowy jest naprawdę świetnym rozwiązaniem. Taki aplikator pozwala bardzo precyzyjnie nałożyć kosmetyk bezpośrednio na skalp, bez konieczności nakładania go najpierw na dłonie i szukania skóry między pasmami. Wystarczy zrobić kilka przedziałków i delikatnie rozprowadzić produkt, co sprawia, że aplikacja jest szybka i bardzo wygodna. Konsystencja maski jest dość lekka i żelowa, bardziej płynna niż klasyczne maski do włosów. Dzięki temu bardzo łatwo rozprowadza się na skórze głowy i nie zastyga w ciężką warstwę jak typowe kosmetyki glinkowe. Nie ma też problemu z jej późniejszym spłukaniem, co jest dla mnie bardzo ważne, bo chodzi o oczyszczenie skóry głowy.


Dużym plusem jest również zapach. Maska pachnie dokładnie tak samo jak peeling z tej linii, czyli bardzo świeżo i owocowo. To taki tropikalny, wakacyjny zapach kojarzący się z koktajlem z egzotycznych owoców. Podczas stosowania jest naprawdę bardzo przyjemny i sprawia, że cały rytuał pielęgnacyjny jest jeszcze bardziej relaksujący. Jeśli chodzi o skład, to mamy tutaj kilka bardzo ciekawych składników. W formule znajdują się różne rodzaje glinek, między innymi illite, kaolin oraz montmorillonite, które odpowiadają za absorbowanie nadmiaru sebum i dokładniejsze oczyszczanie skóry głowy. W składzie znajduje się również piroktonian olaminy, który działa normalizująco i pomaga utrzymać równowagę skóry głowy. Ciekawym dodatkiem jest także ekstrakt z grzyba reishi, czyli adaptogen znany ze swoich właściwości antyoksydacyjnych i wspierających naturalną równowagę skóry. W formule pojawia się również olejek z drzewa herbacianego oraz ekstrakty roślinne, które dodatkowo wspierają efekt odświeżenia i oczyszczenia skalpu.

Maskę nakładam bezpośrednio na skórę głowy przed myciem włosów, dzieląc włosy na kilka przedziałków. Pozostawiam ją na około dziesięć minut, a następnie dokładnie spłukuję i dopiero wtedy myję włosy szamponem.  Po wysuszeniu włosów skóra głowy była bardzo dobrze oczyszczona i wyraźnie odświeżona. Nie miałam uczucia przesuszenia ani ściągnięcia, które czasami pojawia się przy mocniej oczyszczających kosmetykach. Włosy były lekkie i wyraźnie odbite od nasady, co bardzo lubię. Co ważne, maska w ogóle nie obciążyła długości włosów, a fryzura wyglądała świeżo i lekko. Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że włosy u nasady dłużej zachowują świeżość. To bardzo przyjemny produkt do regularnego oczyszczania skalpu, szczególnie w momentach, kiedy mam wrażenie, że skóra głowy potrzebuje mocniejszego odświeżenia albo po nałożeniu dużej ilości kosmetyków do styliacji.

Plusy:
- oczyszczenie skóry głowy,
- żelowa konsystencja.
- wygodny aplikator,
- tropikalny zapach,
- włosy odbite od nasady,
- brak obciążenia włosów
- łatwe spłukiwanie.

Minusy:
- brak.

Cena 19,99 zł 

Maska pochodzi z pudełka Pure Beauty edycja SWEET VALENTINE

Komentarze