LUSH OASIS wrześniowa edycja pudełka z kosmetykami Pure Beauty
Najnowsza edycja pudełka Pure Beauty już u mnie! Tym razem box nosi nazwę LUSH OASIS i już samo jego otwarcie sprawiło, że miałam ochotę od razu przyjrzeć się bliżej wszystkim kosmetykom, które znalazły się w środku. Uwielbiam moment, kiedy otwieram nowe pudełko i odkrywam produkty, których wcześniej nie miałam okazji testować, a tutaj naprawdę jest co poznawać. Wartość całej edycji przekracza 350 zł, więc zdecydowanie nie jest to box, który szybko przejdzie bez echa. Są tutaj zarówno propozycje do twarzy i ciała, jak i kosmetyki, które przydadzą się w pielęgnacji włosów. Jest różnorodnie, kobieco i zdecydowanie znalazłam kilka produktów, które od razu zwróciły moją uwagę. Jeśli jesteście ciekawe, co dokładnie tym razem przygotowała marka Pure Beauty, zapraszam Was do obejrzenia całej zawartości pudełka.
Pierwszym kosmetykiem, który znalazłam w pudełku, jest Rimmel Multi Tasker Blur Booster, czyli podkład do twarzy w sztyfcie 3 w 1 w odcieniu 40 Ivory. Bardzo podoba mi się jego praktyczna forma, ponieważ można go stosować nie tylko jako podkład, ale również do poprawek w ciągu dnia. Kremowa konsystencja łatwo rozprowadza się na skórze, a wbudowana gąbeczka pozwala szybko i wygodnie rozblendować produkt. Podoba mi się efekt wygładzonej cery i delikatnego zamazania widoczności porów, bez tworzenia ciężkiej warstwy makijażu. Odcień 40 Ivory jest jasny i dobrze sprawdzi się przy mojej karnacji, dlatego z pewnością będę miała okazję bliżej go przetestować.
Kolejnym kosmetykiem jest Catrice Soft Glam Baked Blush 030 Cheeky Coral, czyli wypiekany róż do policzków w koralowym odcieniu. Już sam kolor przyciągnął moją uwagę, szczególnie że bardzo lubię kosmetyki, które oprócz koloru dodają cerze również subtelnego blasku. W tym przypadku róż został wzbogacony o delikatnie rozświetlające perełki, dzięki czemu ma łączyć efekt koloru i rozświetlenia w jednym produkcie. Jego lekka, aksamitna formuła powinna pozwolić na stopniowanie intensywności, od delikatnego muśnięcia po bardziej wyrazisty efekt.
Następnym kosmetykiem jest Biotaniqe Professional V Neck Longevity, czyli liftingująca maska w płachcie przeznaczona do pielęgnacji szyi i dekoltu. To dla mnie ciekawa forma pielęgnacji, ponieważ te partie skóry często traktujemy trochę po macoszemu, skupiając się głównie na twarzy. Maska zawiera m.in. kwas hialuronowy, peptydy oraz kompleks Hy3D Elasticity Complex, które mają wspierać nawilżenie, elastyczność i jędrność skóry. Płachta wykonana z włókna celulozowego ma dobrze przylegać do skóry, tworząc efekt „drugiej skóry”.
W pudełku znalazłam również SimplyO Biotin Ampoule for Hair Loss, czyli skoncentrowaną ampułkę do pielęgnacji skóry głowy i włosów z biotyną. Produkt został stworzony z myślą o włosach, które potrzebują dodatkowego wsparcia, szczególnie w przypadku ich nadmiernego wypadania i utraty gęstości. W składzie znajdziemy m.in. biotynę, kompleks ekstraktów roślinnych, pantenol oraz kwas salicylowy, mentol i kamforę. Taki zestaw składników zapowiada ciekawą pielęgnację zarówno skóry głowy, jak i cebulek włosów.
Dermedic antybakteryjny żel do mycia to propozycja skierowana przede wszystkim do skóry mieszanej, tłustej i ze skłonnością do niedoskonałości. Jego formuła zawiera m.in. Zinc PCA, ekstrakt z zielonej herbaty, inulinę oraz wodę termalną, które mają wspierać oczyszczanie skóry i regulację wydzielania sebum. Podoba mi się, że produkt ma dokładnie oczyszczać skórę, ale jednocześnie nie pozostawiać uczucia ściągnięcia. Przy mojej mieszanej cerze szczególnie interesuje mnie to, jak poradzi sobie ze strefą T, bez przesuszania bardziej wrażliwych partii twarzy.
Tym razem mamy coś specjalnie do pielęgnacji dłoni – SheHand aktywny kolagen do dłoni w masce Anti-Age. To produkt, który ma intensywnie wygładzać, zmiękczać i regenerować skórę dłoni, szczególnie tę z widocznymi oznakami starzenia. W formule znalazły się m.in. kolagen biotechnologiczny, mucyna ślimaka, niacynamid, witaminy B12, olej owsiany i lanolina. Ciekawie zapowiada się również zapach naturalnego olejku ylang-ylang, który ma nadawać masce elegancki, kobiecy aromat. 
Rozświetlacz w płynie Neo Make Up to kosmetyk, który zdecydowanie wpisuje się w mój makijażowy gust, bo bardzo lubię efekt zdrowej, promiennej skóry. Jego lekka formuła może być stosowana zarówno na twarz, jak i ciało, a także mieszana z podkładem czy balsamem, dzięki czemu można dopasować intensywność glow do okazji. Producent obiecuje również trwałe wykończenie bez tłustego filmu i bez obaw o brudzenie ubrań. To jeden z tych kosmetyków z boxa, który od razu mam ochotę sprawdzić podczas makijażu, zwłaszcza że rozświetlona cera zdecydowanie jest w moim stylu.
Wśród zawartości boxa znalazła się również Apis Natural Cosmetics śliwkowa maska algowa z nasionami chia, przeznaczona przede wszystkim do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. W jej formule znajdziemy m.in. ekstrakt ze śliwki Kakadu, wiśni, mango i jagód goji oraz nasiona chia, czyli składniki kojarzące się z odżywieniem i działaniem antyoksydacyjnym. Dużą uwagę zwraca również zawartość witaminy C, która ma wspierać ochronę skóry i pomagać w wyrównaniu jej kolorytu. Algin z kolei tworzy na powierzchni skóry delikatną warstwę, która pomaga zatrzymać wilgoć i zapewnia uczucie komfortu. Całość zapowiada się jak przyjemny zabieg dla skóry potrzebującej nawilżenia, wygładzenia i odrobiny dodatkowego blasku.
Perfecta ultracienkie płatki pod oczy to propozycja dla osób, które chcą szybko odświeżyć spojrzenie i zadbać o delikatną skórę wokół oczu. Hydrożelowa formuła została wzbogacona o witaminy B12, H, E oraz B3, które mają wspierać pielęgnację tej wymagającej okolicy. Płatki zostały stworzone z myślą o zmniejszeniu widoczności cieni i oznak zmęczenia, dlatego mogą być dobrym dodatkiem przed większym wyjściem. Ich cienka forma powinna dobrze przylegać do skóry, co jest szczególnie wygodne podczas domowego zabiegu.
Sylveco kremowy żel myjący do ciała to propozycja skierowana przede wszystkim do skóry wrażliwej, delikatnej i wymagającej szczególnej troski. Formuła opiera się na łagodnych składnikach myjących, a dodatkowo zawiera panthenol i alantoinę, które mają koić oraz wspierać regenerację skóry. W składzie znajdziemy również lanolinę, glicerynę, ekstrakt z owsa oraz inulinę, która wspiera naturalną mikroflorę skóry. Dużym plusem dla osób wrażliwych może być brak kompozycji zapachowej. Kosmetyk zapowiada się na delikatny produkt do codziennego stosowania, szczególnie wtedy, gdy skóra potrzebuje łagodnego oczyszczania bez nieprzyjemnego uczucia przesuszenia.
Biotaniqe Dermaskin Expert pielęgnujące chusteczki do twarzy to kolejny praktyczny produkt, który znalazł się w tej edycji boxa. Zostały nasączone mleczkiem ryżowym i ekstraktem CICA, dzięki czemu mają nie tylko oczyszczać skórę z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, ale również zapewniać jej uczucie świeżości i komfortu. Formuła została pomyślana także z myślą o cerze suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Chusteczki mogą okazać się wygodnym rozwiązaniem podczas wyjazdów, po treningu czy po prostu wtedy, gdy potrzebuję szybkiego odświeżenia skóry.

W pudełku znalazło się również coś spoza świata kosmetyków, czyli QF Decare Tahini Premium. To pasta przygotowana z prażonych nasion sezamu, która może być ciekawym dodatkiem do codziennej kuchni. Tahini jest naturalnym źródłem białka, błonnika oraz tłuszczów nienasyconych, a także zawiera m.in. wapń, magnez, żelazo i witaminy z grupy B. Podoba mi się jej uniwersalność, ponieważ można wykorzystać ją zarówno do dań wytrawnych, jak i słodkich, a także jako bazę do różnych sosów czy dressingów.

Na zakończenie muszę przyznać, że edycja LUSH OASIS naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła różnorodnością. Znalazłam tutaj produkty zarówno do pielęgnacji twarzy i ciała, jak i włosów, a także kilka makijażowych perełek i coś zupełnie niekosmetycznego. Dzięki temu pudełko nie jest monotonne i daje możliwość poznania wielu różnych produktów, wśród których każdy może znaleźć coś dla siebie. Dużym atutem jest również wartość całej zawartości, która przekracza 350 zł. Jak zawsze najbardziej lubię w boxach Pure Beauty właśnie ten element niespodzianki – nigdy nie wiem, który produkt ostatecznie zostanie ze mną na dłużej.
Komentarze
Prześlij komentarz
- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją
-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.