wtorek, 4 lipca 2017

Novaclear Atopis Nawilżający balsam do ciała

Kolejny raz o balsamie! W moim przypadku jaka zawsze nawilżającym, bo na takie zawsze stawiam. Tym razem to Nawilżenie przez duże N, ponieważ balsam pochodzi z serii ATOPIS i jest przeznaczony dla osób ze skórą suchą, wrażliwą i atopową. Nie jestem posiadaczką atopowej cery, jednak zdecydowałam się go przetestować, ponieważ moja skora jest bardzo sucha a latem potrzebuje jeszcze większego nawilżenia.


W duecie z balsamem występuję żel do mycia ciała i twarzy ale o nim następnym razem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy przy otwieraniu balsamu to liść konopi na pudełku. Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków z olejkiem konopnym, dlatego ciekawił mnie jego zapach. Jest on jednak bardzo delikatny, praktycznie wcale nie wyczuwalny, żeby substancje perfumowane nie podrażniały skóry. Oprócz oleju konopnego balsam zawiera ekstrakt z lukrecji a producent zapewnia o braku drażniących substancji chemicznych. Na opakowaniu jednak widnieje data przydatności do maja 2020 roku więc mam co do tego obawy. 
 

Konsystencja balsamu jest dość rzadko, bardziej przypomina lotion. Podobnie też działa. Taka konsystencja zapewnia wygodną aplikację, bardzo dobrze się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Brzmi świetnie? Są jednak tego konsekwencje, bo efekt nawilżenia nie jest już taki ekstra. Spodziewałam się spektakularnego efektu, który pozwoli mi czasem wieczorem zapomnieć o jego aplikacji.


Balsam nawilża, nawet bardzo dobrze, jednak nie wiem czy poradziłby sobie z atopową skórą. Dla mojej bardzo suchej jest ledwie wystarczający, zdecydowanie potrzebuję czegoś "cięższego" typu masło. Nie wiem jeszcze jak sprawdzi się w duecie z żelem do mycia, być może wtedy efekt mnie zaskoczy. Skóra po jego aplikacji jest delikatnie ukojona, miękka w dotyku, nawet ma sie uczucie takiego przyjemnego delikatnego chłodzenia.
 

Plusy:
- w miarę dobrze nawilża,
- rzadka konsystencja,
- wygodna aplikacja,
-bardzo szybko się wchłania,
-pozostawia miękką skórę.

Minusy:
- takie nawilżenie może być zbyt małe dla skóry atopowej. 

Cena ok 20zł

7 komentarzy:

  1. Lubię te kosmetyki, mimo, że nie mam atopowego zapalenia skóry 😃

    OdpowiedzUsuń
  2. Kompletnie nie znam kosmetyków :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/czarny-dresowy-komplecik.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka dni temu moja skóra zaznała odrobinę słońca i oczywiście już widać tego efekty. Skóra jest przesuszona i podrażniona, myślę że ten balsam sprawdziłby się teraz idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. atopowej skóry nie mam, suchą już tak ;) ciekawe jakie bylo by u mnie działanie

    OdpowiedzUsuń
  5. A żelem się nawet polubiłam a w balsamie niezbyt odpowiada mi ta parafina.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych kosmetyków, dzięki na recenzję

    OdpowiedzUsuń

- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją

-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.