sobota, 25 marca 2017

Energetyczna mandarynka Olejek do kąpieli Stressfrei Kneipp

Na zimowe święta marka Kneipp sprawiła mi taką niespodziankę postaci zestawu do kąpieli. Dla mnie urocze, a w skład zestawu weszły 3 produkty:
⁕ Olejek Stressfrei Pomarańcza i Mandarynka

O dwóch pierwszych po kliknięciu w nazwę możecie przeczytać już na moim blogu, dziś napiszę o ostatniej propozycji Mandarynka i Pomarańcza.



Przyzwyczaiłam się już do tego, że marka Kneipp rozpieszcza nas swoimi aromatami i tak było i tym razem. Po antystresowym olejku raczej spodziewałabym się czegoś stonowanego, wyciszającego a tutaj Mandarynka. Powąchałam i już wiem, zapach bardzo energetyczny, rześki, pobudza do działania. Nie jest to zapach perfumowany ale bardzo naturalny, odzwierciedlający zapach owoców.
Kolor również dodaje energii, obawiałam się trochę, czy nie sprawi, że moja skóra stanie się żółta, jednak nie ma obaw, nie brudzi ani skóry ani łazienki. 


 Olejek należy dodać do wanny pod strumień wody i  cieszyć się jego cudownymi właściwościami. Po pierwsze zapachem, który roztacza się w całej łazience. Taka aromaterapia pozwala zapomnieć o problemach a daje energie do działania. Sprawia, że czerpiemy jeszcze więcej z codziennego rytuału kąpieli, który staje się wyjątkowy. Po takiej kąpieli odpoczywa nie tylko nasz umysł ale zyskuje także skóra, która jest wygładzona i delikatna w dotyku. Oleje otula ciało filtrem ochronnym, który chroni je i pielęgnuje. Taka kąpiel to sama przyjemność. Dodatkowo, trzeba wspomnieć, ze nie szkodzimy tym samym naszej przyrodzie, ponieważ kosmetyki Kneipp tworzone są w zgodzie z naturą.


Plusy:
- zapach dodający energii,
- zwalcza stres,
- zawiera olejki eteryczne,
- przyjemny dla skóry,
- sprawia, że skóra jest miękka i delikatna w dotyku.

Minusy:
-brak.

Do kupienia na stronie Kneipp

Opinii o pozostałych produktach szukajcie u mnie na blogu!

niedziela, 5 marca 2017

DELIA płynna matowa pomadka - odcień Sophia

Marka Delia ostatnio sprawia, że każda kobieta może się w niej zakochać. Ja pokochałam Delię, po jej nowej matowej pomadce Sophia, która stała się jedną z moich ulubionych. Wygląda na to, że to miłość z wzajemnością 💋💋💋



Delia zaskakuje mnie coraz bardziej. Wcześniej jakoś była dla mnie słabo widoczna, raczej nie decydowałam się na jej wybór stojąc przed drogeryjną półką. Jeżeli wcześniej była taka jak teraz, to wiem, że popełniłam duży błąd. Tym razem zaskoczyła mnie serią matowych pomadek, z których moją ulubioną stał się odcień Sophia.

  
Sophia – malinowy
Kiedy myślisz o legendzie włoskiego kina, musisz mieć przed oczami pięknie wykończone usta Sophii Loren. Ta aktorka ubóstwia mocne odcienie podkreślające jej południową urodę.

Zwolenniczką pomadek jestem od dawna, jednak ostatnio brakuje mi czasu by ich używać. Jednak mając pod ręką swoją małą miłość w kolorze Sophia jest się to możliwe.
Matowe pomadki stały się ostatnio bardzo popularne. Mi nie podobały się tak bardzo, dopóki nie przekonałam się sama. Matowa pomadka Delii ma bardzo ładny, intensywny kolor. Producent obiecuje ładny zapach i rzeczywiście taki jest, aż chce się ją zjeść. Konsystencja jest płynna a więc moja ulubiona, bo pozwala na perfekcyjne nałożenie pomadki, bez użycia pędzelka.

Obawiałam się bardzo, że matowa pomadka znacznie wysuszy moje usta, tak jednak się nie stało. Przed nałożeniem pomadki odpowiednie przygotowuje moje usta, wieczorny peeling i gruba warstwa balsamu do ust, gwarantują mi piękne usta od samego rana. Ogromną zaletą tej pomadki jest trwałość. Na ustach utrzymuje się wiele godzin, oczywiście nie obędzie się bez delikatnych poprawek po większym posiłku, ale tak jak obiecuje producent pomadka nie zostawia śladów na filiżankach.

Ja ją pokochałam! Zachęcam i was :) Niebawem pokaże wam jej inne odcienie.



Plusy:
-matowe wykończenie,
-bardzo trwała,
-nie rozmazuje się,
-nie wysusza ust,
-wygodna aplikacja,
-intensywny kolor,
-piękny zapach.

Minusy:
-brak

Cena ok 15zł

Do kupienia w sklepie Delia