czwartek, 26 listopada 2015

Mgiełka do ciała Playboy VIP Perfumed Body Mist Złota

Wszystkie kobiety lubią ładnie pachnieć, a wybierany zapach zależy od ich nastroju czy pogody. Podobnie jest ze mną, latem wybieram owocowe zapachy natomiast na wieczory i porę zimową coś bardziej zmysłowego. Mój wybór padł na mgiełkę do ciała Playboy VIP, która z powodzeniem zastępuje mi perfumy. Uwielbiam jej zapach, przypomina mi troszkę delikatną wanilię ale tak naprawdę otwierają się akordem nektarynki i piwonii, z jabłkiem, czerwonymi owocami i kwiatem wanilii w nutach środkowych, oraz z drzewem kaszmirowym, drzewem sandałowym i piżmem w nutach dolnych.


Jak już pisałam mgiełka zastępuje mi z powodzeniem perfumy. A to dzięki jej intensywności zapachu i trwałości. Ubrania pachną jeszcze następnego dnia. I nie jest to drażniący, przesłodzony zapach a pełen zmysłów. Dużym plusem jest wygodny atomizer, który rozpyla mgiełkę na dużej powierzchni. Kosmetyk jest bardzo wydajny a jeszcze do tego ma dużą pojemność aż 200mln. A dzięki przezroczystej buteleczce, bez problemu można sprawdzać jej stan zużycia.


Produkt mimo zawartości alkoholu nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień oraz nie wysusza.


Plusy:
-piękny, zmysłowy zapach,
-bardzo trwała,
-atomizer,
-wygodna buteleczka,
-nie podrażnia ani nie uczula.

Minusy:
-brak.

Cena ok 16zł

sobota, 21 listopada 2015

Delikatny żel do mycia twarzy do skóry suchej i wrażliwej z aloesem Green Pharmacy

 Dzisiaj chciałabym wam przedstawić kosmetyk, który bardzo mi się spodobał oraz zapoznać was z internetową Drogerią Mimbo, z której produkt pochodzi. Drogeria Mimbo ma bardzo, bardzo szeroki asortyment produktów, od kosmetyków drogeryjnych, naturalnych, po środki czystości do prania, sprzątania a nawet znajdziemy tam kawę i herbatę. A wszystko to jest w przystępnych cenach, znacznie tańszych niż w drogeriach stacjonarnych, np ten żel w drogerii stacjonarnej kosztuje 8-10zł a w Drogerii Mimbo tylko 6zł!

 Przedmiotem moich dzisiejszych westchnień jest Delikatny żel do mycia twarzy do skóry suchej i wrażliwej z aloesem Green Pharmacy. Już dawno poznałam moc ziołowych produktów do twarzy i z pewnością przy nich zostanę, ponieważ nie zawierają one m.in. alkoholu, który silnie wysusza, mydła oraz innych drażniących środków myjących.W zamian możemy znaleźć tutaj nawilżający ekstrakt z aloesu, pantenolu i pszenicy.

Żel stał się moim ulubieńcem. Posiada bardzo delikatny zapach, bezbarwny kolor i żelową konsystencję.  Ma bardzo dobre właściwości myjące i oczyszczające. Jest ideałem dla mojej bardzo suchej cery. Nie tylko wspaniale radzi sobie z jej mycie, usuwaniem makijażu ale i ją nawilżą. Po jego użyciu moja skora jest czyściutka, oczyszczona, ale i nawilżona. Aloes daje mi uczucie świeżości i tworzy na skórze delikatny ochronny film, nie jest on oczywiście tłusty, ale daje ukojenie. Dzięki delikatnemu składowi, produkt nie uczula ani nie podrażnia.

Plusem jest również opakowanie produktu. Może tego nie widać, ale jego pojemność to aż 270ml a lekko przezroczyste opakowanie pozwala kontrolować jego zużycie. Największym plusem jest oczywiście pompka, która znacznie ułatwia aplikację, zapewnia też higienę oraz zapobiega dostaniu się zanieczyszczeń do wnętrza buteleczki. Niestety pompka ma tez swój minus, ponieważ niewielka ilość żelu wystarczy na umycie twarzy a pompka wydobywa większa ilość, przez co produkt staje się mniej wydajny.


Plusy:
-dobre właściwości myjące i oczyszczające,
-świetny skład,
-nawilża,
-usuwa makijaż,
-daje uczucie świeżości i komfortu,
-nie podrażnia,
-nie uczula,
-świetny do suchej skóry,
-higieniczna pompka ułatwiająca aplikację.

Minusy:
-brak.

Cena 6zł
Do kupienia TUTAJ

W Drogerii Mimbo możemy znaleźć jeszcze dwa warianty tego żelu:

Każdy za jedyne 6zł!



poniedziałek, 16 listopada 2015

Beautifulhalo - prosze o kliknięcia

Cześć! Dzisiaj przychodzę do was z małym przeglądem ubrań ze sklepu Beautifulhalo. Mam nadzieję, że coś wam wpadnie w oko i oczywiście proszę o kliki!

Zaczynam od czegoś na chłodniejsze dni. Modne w tym kolorze bordo, klasyczna skóra i szarość którą ja osobiście uwielbiam.


                    KLIK                                            KLIK                                            KLIK



Kimona - długo się im opierałam ale pierwszy wzór wpadł mi bardzo, bardzo w oko. Kolejna propozycja to coś dla fanek frędzli.


                    KLIK                                            KLIK                                            KLIK


Klasycznej czerni nigdy nie za wiele. Nawet ja, przeciwniczka tego koloru znajdę w swojej szafie kilka takich propozycji dosłownie na każdą okazję.


                    KLIK                                            KLIK                                            KLIK

Na koniec zostawiłam moją ulubioną część sukienki!


          KLIK                                            KLIK                                            KLIK


Bardzo proszę klikajcie!

KLIK
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK

piątek, 13 listopada 2015

Balsam poprawiający koloryt skóry z wyciągiem z orzecha królewskiego Soraya

Osobiście nie korzystam z solarium  i nie uważam tego ze dobre rozwiązanie, ponieważ opalenizna po solarium nie jest wcale ładna.  Lubię jednak jak moja skóra jest lekko muśnięta słońcem i lubię też podtrzymywać efekt naturalnej opalenizny. Naprzeciw oczekiwaniom wychodzi Soraya  z balsamem do ciała, który poprawia koloryt skóry, nawilża oraz wyszczupla.


 Pomyślałam że może to być dobry samoopalacz, oczywiście delikatny jak muśnięcie słońca. Dość długo naiwnie w to wierzyłam. Nie nastąpiła żadna zmiana koloru mojej skóry, nie została ona nawet muśnięta słońcem. Co więcej balsam nie miał też żadnego wpływu na potrzymanie opalenizny.
 Efektu wyszczuplenie również nie zauważyłam. Zawartość pink pepperslim -różowy pieprz nic nowego nie sprawił z moją skórą. Nie zaszkodził ani też nie pomógł. Za to kwas hialuronowy ładnie nawilżył moje ciało. Nawilżenie skóry to jedyny plus tego balsamu. Oprócz oczywiście standardowych właściwości, jak zapach i dobra konsystencja, niestety jest mało wydajny. Opakowanie w formie tuby, tez nie należy do wygodnych, bo tylko na początku łatwo jest wydobyć kosmetyk.

Plusy:
-dobrze nawilża,
-dobra konsystencja.

Minusy:
-nie poprawia kolorytu skry,
-nie podtrzymuje opalenizny,
-nie wyszczupla,
-opakowanie,
-mało wydajny.

Cena ok 14zł

wtorek, 10 listopada 2015

Szampon ziołowy do włosów koloryzowanych, odcienie jasne Fitomed

Dawno nie było u mnie nic z Fitomedu. Ostatnio zdecydowałam się jednak na szampony mimo, że długo nie mogłam się do tego przekonać. Skusiła mnie zawartość mydlnicy lekarskiej, która ma bardzo delikatne właściwości myjące, wyciągu z płatków słonecznika oraz rumianku o właściwościach barwiących.


Od kiedy zaczęłam farbować włosy na jaśniejsze kolory okazało się, że potrzebują one dużo więcej pielęgnacji niż ciemne. Różnie to też bywa z kolorami, płowieją, bledną, mogą powstać żółto jajeczne pasma. Nie chciałam jednak zrezygnować z ich odżywienia, dlatego odnalazłam alternatywę i obecnie myję włosy szamponem do włosów koloryzowanych oraz odżywczym w proporcji pół na pół.

Jak widać na zdjęciu szampon ma ładny bursztynowy kolor. Zapach jest specyficzny, ziołowy ale słabo wyczuwalny.  Na włosach dość dobrze się pieni jeżeli nałożymy ciut większa ilość przez co jest mało wydajny. Po umyciu włosy są dobrze oczyszczone i czyściutkie.Jednak nie obędzie się bez odzywki, ponieważ szampon czasami plącze włosy a odżywka je nawilży, ale już dawno wiem, że to  zadanie odżywki a nie szamponu. Oprócz standardowych zadań, bardzo dobrze radzi sobie z zachowaniem koloru. Nie "dorobiłam się" dzięki niemu jajecznych refleksów, kolor nie blaknie, nadal jest pełen blasku a włosy są ładnie błyszczące. Do tego nie obciąża fryzury a włosy są sypkie. Ma też bardzo delikatne działanie na skórę głowy, nie przyśpiesza tym samym ich przetłuszczania.

Całość zamknięta jest w wygodnej buteleczce  dzięki czemu możemy wygodnie aplikować określoną ilość szamponu oraz kontrolować jego zużycie.

Plusy:
-dokładnie myje i oczyszcza,
-dobrze się pieni,
-nie obciąża,
-włosy są sypkie,
-utrwala kolor,
-włosy są błyszczące,
-nie przetłuszcza,
-wygodna butelka.

Minusy:
-wydajność,
-plącze włosy.

Cena 11,50zł
DO kupienia TUTAJ
http://fitoteka.pl/pl/p/Szampon-ziolowy-do-wlosow-koloryzowanych%2C-odcienie-jasne-Mydlnica-lekarska-250-ml/79

niedziela, 8 listopada 2015

Jaki krem do rąk?

Na dworze robi się coraz chłodniej, przyszedł czas na rękawiczki. Kobietom ale i mężczyznom, którzy przez cały rok nie używają kremu do rąk, teraz przyda się najbardziej, ponieważ o tej porze roku nasze dłonie narażone są na największą ilość czynników zewnętrznych takich jak: mróź, wiatr, temperatura i śnieg. Skóra na dłoniach jest najbardziej narażona, ponieważ  pozbawiona jest gruczołów. Z tego powodu tak ważne jest używanie kremów do rąk.


 Krem do rąk Kwiat migdała Jedwabna skóra Kneipp
Moja opinia TUTAJ

Na rynku kosmetycznym znajdziemy ich naprawdę dużo, a więc który wybrać? Zacznijmy od tego, że kremy przeważnie dzielą się na:
-nawilżające,
-odżywcze,
-ochronne.


Krem do rąk dla mężczyzn

Nawilżające mają zapewnić naszym dłonią odpowiednie ich nawilżenie, niwelując przy tym ich suchość i szorstkość. Idealne na chłodne dni.

Odżywcze i regenerujące, zawierają największą ilość składników odżywczych.  Przeznaczone są do dłoni bardzo zniszczonych, wysuszonych i bardzo szorstkich. Wspomagają odbudowę naskórka, przywracając im aksamitną miękkość.

Ochronne dzięki składnikom natłuszczającym najlepiej radzą sobie z ochroną przed niekorzystnymi czynnikami.  Mają jednak dużą wadę, ponieważ zostawiają na dłoniach tłusty film, który najczęściej jest wodoodporny, przez co kremy polecane są również dla osób, które często mają kontakt z wodą np podczas zmywania.


Krem do rąk z ozonem

Najczęściej w kremach oprócz wody znajdziemy następujące składniki:
gliceryna- znajduje się w większości kremów nawilżających i natłuszczających;
alantoina- przyspiesza gojenie się podrażnień, zaczerwienień;
parafina-tworzy na skórze ochronny film, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, natłuszcza:
masło shea- odżywia i regeneruje naskórek, przyśpiesza jego odbudowę, niestety również pozostawia tłusty film;
aloes- również łagodzi podrażnienia ale również poprawia elastyczność skóry i ją odżywia;
prowitamina B5 - mocno regenerująca i odżywcza, widocznie poprawia wygląd skóry.

https://cdn-ec.niceshops.com/upload/image/detail/benecos-naturalny-krem-do-rak-classic-wrazliwa-75-ml-231430-pl.jpg

Naturalny krem do rąk classic -wrażliwa

środa, 4 listopada 2015

Suchy szampon Isana

Suchy szampon - kosmetyk znany już dawno, jednak zapomniany od jakiegoś czasu przezywa reaktywację. I ja skusiłam się na tego typu produkt. Nie miał mi on jednak zastąpić mycia, pomyślałam że mogę go używać sporadycznie kiedy moja grzywka nie wygląda już świeżo ale miałam też nagły wypadek, kiedy musiałam go aplikować na całe włosy u nasady.


Myślałam, że szampon po uwolnieni z opakowania będzie miał bardziej sypką postać, jednak okazało się że mimo intensywnego psikania wydobywa się niewielka ilość produktu, jednak znacznie go ubywa i jest mało wydajny. Kolor jak widać na 3 zdjęciu jest biały, natomiast zapach bardzo przyjemny i utrzymuje się aż do następnego mycia.  Po dość mocnym sprayowaniu należy włosy bardzo dobrze rozczesać. Mimo, że używałam go tylko na grzywkę nie było to możliwe, ponieważ te drobinki były bardzo malutkie. Na moich włosach nie było to aż tak widoczne ale na ciemnych z pewnością.


Najciekawsi jednak pewnie jesteście działania. Prawdę mówiąc byłam nawet zadowolona, działał na mnie bardziej chyba jak efekt placebo. Włosy jednak rzeczywiście były bardziej puszyste, uniesione i odświeżone, chociaż najbardziej zauważałam to nie przed wyjściem a po. Dodam jednak, że nie aplikowałam go na bardzo przetłuszczone włosy. Raz miałam okazję na większą ilość włosów  niż tylko grzywka. Efekt byłby na pewno zadowalający, gdybym robiła przedziałki co 2-3cm i wykorzystała cały szampon ale mimo to włosy prezentowały się znacznie lepiej.

Absolutnym plusem dla mnie był fakt, że mogłam go aplikować na już wyprostowane włosy i nie niszczył tego efektu. Niestety produkt zawiera alkohol co nie pozwoliłoby mi na odwrotną aplikację. Dodam jeszcze, że mimo jego zawartości nie przesuszył mi włosów ale używałam go sporadycznie. Jak pojawi się w promocji pewnie go kupię ponownie.


Plusy:
-znacznie odświeża,
-unosi włosy,
-piękny i długo utrzymujący się zapach,
-nie psuje fryzury,
-nie wysusza włosów.

Minusy:
-bardzo mało wydajny,
-zawiera alkohol,
-trudności z jego wyczesaniem.
Cena ok 10zł

poniedziałek, 2 listopada 2015

Deo Atomizer Cytryna CD

Jak widać kosmetyki CD zagościły już na stałe na moim blogu i nie żałuję. Warte są poświęcenia czasu i swojego ciała, bo po pierwsze są to kosmetyki bliskie naturze a po drugie, marka ta sprzeciwia się testom na zwierzętach, co jest absolutnym plusem. Dziś po lupę biorę Deo Atomizer o rześkim zapachu cytryny.  Wcześniej pisałam wam o wariancie zapachowym lilia wodna, możecie przeczytać TUTAJ.


Tak jak mój poprzedni deo atomizer, nie stosuje go standardowo, bo słabo chroni przed potem, ale w formie mgiełki do ciała i ubrań, bo ich nie brudzi i nie muszę się obawiać. Zaczynając od zapachy, to świetnie sprawdzał się latem, bardzo odświeżający i energetyzujący, prawdziwa cytryna a nie jakieś przesłodzone odpowiedniki. Ubrania popsikane rano pachniały jeszcze następnego dnia. Wspaniale odświeżał w upalne dni gorącego w tym roku lata. Skóra muśnięta była rześkim zapachem.  Zgodnie z obietnicą producenta nie pozostawił białych śladów oraz nie podrażnił czy uczulił. Fenomenalnym plusem jest opakowanie i to że nie zawiera soli aluminium.


Plusy:
-atomizer,
-naturalny, świeży zapach,
-odświeża,
-zapach utrzymuje się dość długo,
-nie zostawia białych śladów,
-nie zawiera soli aluminium,
-delikatny dla skóry.

Minusy:
-przeciętnie chroni przed potem.

Cena ok 13zł

Do kupienia TUTAJ