wtorek, 19 maja 2015

Moja pierwsza maseczka DIY

Od jakiegoś czasu jestem stałą czytelniczką bloga scarlet23 gdzie można znaleźć mnóstwo przepisów na kosmetyki. Ja jednak boję się i nie potrafię za wiele zmieszać, jednak zafascynowało mnie to do tego żeby samodzielnie coś zrobić i tak powstała maseczka do twarzy.


Potrzebne były takie składniki:
-zmielone pestki malin,
-olej kokosowy,
-olej arganowy (nie ma na zdjęciu, później wpadłam na ten pomysł)
-puste opakowanie po kremie,
-łyżeczka.
 Przepis bardzo prosty. Do pustego pudełeczka wsypałam niecałą łyżeczkę zmielonych pestek malin, łyżeczkę oleju kokosowego ( ja swój trzymałam w lodówce i przez to ma taka postać) i 4 krople oleju arganowego.  Wszystko wymieszać i można nakładać. Trzymać ok 20 minut i zmyć letnią wodą. 





Z efektów maseczki byłam bardzo zadowolona. Już jak zmywałam to czułam że moja cera jest taka miękka jak ,,pupcia niemowlaka". Byłam ciekawa jak moje cera zareaguje na taką ilość oleju, bo zwykle po  olejach wyskakują mi krostki. Tutaj jednak nic takiego się nie stało. Cera została ładnie nawilżona, miękka i gładziutka a zaczerwienienia zniwelowane. Pestki w żaden sposób nie podrażniły mojej suchej skóry. Dużym plusem jest to że maseczka nawilżyła a nie natłuściła i nie spowodowała powstania zaskórniaków. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie jakby została oczyszczona.



Polecam tą maseczkę, przepis własny ale ze 100% składników naturalnych, przynajmniej wiedziałam co w niej jest i moja cera nie została nafaszerowana chemią/
Plusy:
-nawilża,
-wygładza,
-pozostawia skórę miękką i gładką,
-niweluje zaczerwienienia,
-nie natłuszcza,
-nie powoduje zaskórniaków,
-jakby oczyszcza.

Minusy:
-wygląd nie zachęca.

Wszystkie składniki do mojej maseczki możecie znaleźć TUTAJ
olvita



9 komentarzy:

  1. Fajnie, że tak pozytywne efekty odnotowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Olvity mam tą maseczkę z wiesiołka, czasami mieszam ja z olejkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa maseczka :) Bloga Kasi odwiedzam regularnie, kosmetyczna z niej czarodziejka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zrobić tą maseczkę ;)

    blackwhiteandnavyblue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuję zrobić taką :3
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyda mi się :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę.. wygląd faktycznie niezbyt korzystny, ale mogę śmiało napisać, że już nie wzruszają mnie "brzydkie" kosmetyki, zwłaszcza jeśli dobrze działają.

    Przepis sam w sobie świetny, ale niestety nie dla mnie. Podobnie jak u Ciebie - moja skóra nie lubi się z olejami. A już szczególnie z arganowym :/

    babeczka24.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

- Każdy komentarz jest dla mnie osobistą motywacją

-Jeżeli chcesz zaobserwuj, rewanżuje się, ale chciałabym, żeby moi obserwatorzy odwiedzali czasem mój blog.